Przejdź do treści
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Badania jakościowe vs ilościowe w audycie UX – redesign oparty na danych

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 9 min

Przebudowa strony zawsze powinna być poprzedzona dokładną analizą danych: musisz wiedzieć, gdzie witryna ma problemy, aby móc je naprawić. Czy wystarczy w tym celu jedynie zajrzeć do Google Analytics? Niekoniecznie, bo dane z GA4 wcale nie mówią wszystkiego – mogą pokazać, że strona nie konwertuje, ale nie wskażą powodu. Dlatego też audyt UX powinien łączyć w sobie badania ilościowe i jakościowe. Poniżej wyjaśnimy, czym różnią się te dwa typy analiz i jak się wzajemnie uzupełniają.

Badania przeprowadzane w trakcie audytu UX
Najważniejsze informacje
  • Najpierw patrzymy, gdzie ludzie odpadają. GA4 pokaże koszyk, formularz albo mobile, ale nie pokaże frustracji użytkownika ani tego, że ważna informacja pojawiła się za późno.
  • Same liczby są dobre na start. W audycie sprawdzasz konwersję, kliknięcia, scrollowanie i szybkość strony, a dopiero później decydujesz, co naprawdę warto przebudować.
  • W badaniach jakościowych widać to, czego nie wyciągniesz z samego raportu. Nagranie sesji potrafi pokazać jedno zawahanie przy przycisku, a test użyteczności - moment, w którym użytkownik zaczyna rozumieć stronę inaczej niż zespół projektowy.
  • Redesign nie zawsze oznacza przebudowę całej witryny. Po połączeniu obu typów badań może się okazać, że wystarczy poprawić 1-2 miejsca w ścieżce i wrócić do wyników po miesiącu lub dwóch.

Czym są badania ilościowe w audycie UX?

Badania ilościowe to wszystkie techniki, które analizują mierzalne dane o zachowaniach użytkowników lub ich preferencjach. Odpowiadają na pytania zaczynające się od „ile”, „jak często” albo „gdzie”.

Podczas audytu UX można sięgnąć do kilku ich źródeł:

  • danych z Google Analytics – analiza conversion rate, engagement rate czy współczynników porzuceń na kolejnych etapach ścieżek użytkownika to podstawa każdego audytu;
  • map ciepła i kliknięć – pokazują, w które elementy strony użytkownicy klikają najczęściej, jak głęboko scrollują i które sekcje w ogóle nie przyciągają ich uwagi;
  • testów A/B – stosuje się je, aby porównać ze sobą dwa warianty tego samego elementu, na przykład przycisku z CTA, z udziałem prawdziwych użytkowników;
  • ankiet z pytaniami zamkniętymi – czyli wszelkich badań typu NPS czy CSAT;
  • wskaźników technicznych – na przykład Core Web Vitals.

Jakie pytania pomagają rozwiązać dane ilościowe?

Analiza danych ilościowych, w dużym skrócie, pozwala wykazać, że problem w ogóle istnieje i że dotyczy on większej grupy użytkowników. Pomoże więc odpowiedzieć m.in. na poniższe pytania.

  1. W którym miejscu użytkownicy najczęściej wypadają ze ścieżki konwersji?
  2. Które podstrony najdłużej zatrzymują przy sobie użytkowników?
  3. Jak bardzo różni się doświadczenie użytkowników mobilnych i desktopowych?
  4. Czy strona osiąga wydajność na poziomie akceptowalnym i dla klientów, i dla Google?
  5. Czy wprowadzane na stronie zmiany naprawdę dają efekty?

Jakie są ograniczenia badań ilościowych?

Problem z badaniami ilościowymi jest taki, że nie dają one odpowiedzi na pytanie, dlaczego strona nie spełnia swoich zadań. Załóżmy, że z eksploracji ścieżek w GA4 wynika, że aż 70% użytkowników porzuca koszyk podczas wypełniania formularza zakupowego. Dlaczego? Przyczyn może być wiele – np. formularz jest za długi albo klienci dopiero na tym etapie dowiadują się, że dostawa zajmie 4-5 dni roboczych, bo sklep wysyła zamówienia z zagranicy.

Oprócz tego, aby dane były wiarygodne, musi być ich jak najwięcej; nie można interpretować wyników na podstawie odpowiedzi 7 osób. Na przykład specjaliści z Nielsen Norman Group przyjmują, że dla większości testów ilościowych w UX minimalna próba badawcza powinna wynosić 40-45 uczestników. To nie aż tak dużo, ale trzeba brać to pod uwagę przy planowaniu analiz.

Czym są badania jakościowe w audycie UX?

Badania jakościowe skupiają się na obserwacji zachowań użytkowników oraz analizie tego, co myślą i czują, gdy poruszają się po stronie. Odpowiadają więc na pytanie „dlaczego i jak?”. Prowadzi się je na mniejszych grupach, czasem nawet kilkuosobowych.

Dane jakościowe możemy zbierać m.in. za pomocą:

  • analiz nagrań sesji – czyli zapisów pojedynczych wizyt na stronie, na których widzimy dokładnie, jak dana osoba porusza się po witrynie, jak korzysta z interfejsu, gdzie ma momenty zawahania itd.;
  • testów użyteczności – najbardziej „klasycznego” typu badań jakościowych. Polegają one na tym, że grupa uczestników otrzymuje konkretne zadania do wykonania na stronie (np. „znajdź i zamów produkt X”), a badacze analizują ich tok postępowania oraz sposób myślenia;
  • wywiadów pogłębionych oraz grup fokusowych;
  • ankiet z pytaniami otwartymi;
  • analiz opinii klientów, zgłoszeń do supportu albo działu Customer Service.
Badania jakościowe – jakie informacje dają?

Jakie pytania pomagają rozwiązać dane jakościowe?

Dane jakościowe powinny dać odpowiedź na wszystkie pytania, na które badania ilościowe nam jej nie dostarczą, czyli:

  • co myśli i czego szuka osoba, która pierwszy raz trafia na stronę;
  • dlaczego użytkownicy porzucają ścieżkę konwersji akurat w tym jednym, konkretnym miejscu;
  • które elementy interfejsu są dla odwiedzających niejasne lub zwyczajnie frustrujące;
  • jakim językiem opisują produkt lub usługę i czy pokrywa się on z tym, co mówi strona;
  • co ostatecznie sprawia, że ktoś decyduje się na kontakt lub zakup Twoich produktów… albo z tego rezygnuje.

Jakie są ograniczenia badań jakościowych?

Badania jakościowe też mają swoje ograniczenia. Jednym z najważniejszych jest to, że są po prostu… czasochłonne i drogie, przynajmniej w porównaniu z ilościowymi. To się zmienia, bo dziś nagrania sesji można zbierać za darmo z pomocą MS Clarity, a testy użyteczności prowadzić online zamiast „na żywo” – jednak wciąż trudniej to zrobić niż włączyć GA4 i przejść przez wszystkie raporty.

Od strony czysto badawczej, trzeba pamiętać, że wyniki testów jakościowych niekoniecznie da się przełożyć na wszystkich użytkowników strony. Raz, że ich interpretacja zawsze jest subiektywna, a dwa – wiele zależy od doboru uczestników.

Badania jakościowe vs. ilościowe UX – czym się różnią?

 Badania ilościowe (quantitative research)Badania jakościowe (qualitative research)
Główne pytaniaIle? Jak często? Gdzie?Dlaczego? Jak?
Typ danychLiczbowe, mierzalneOpisowe, kontekstowe
Przykładowe metodyAnaliza danych z GA4, map ciepła i kliknięćAnaliza nagrań sesji, testy użyteczności, wywiady
Największa wartośćPokazują skalę i wagę problemuWyjaśniają przyczyny problemu
OgraniczeniaSą podatne na błędną interpretację bez kontekstuSą z natury subiektywne, dlatego trzeba być ostrożnym przy ich uogólnianiu na całą populację użytkowników

Od razu widać, że oba podejścia do badań świetnie się uzupełniają – to, czego nie zmierzymy jedną metodą, możemy sprawdzić drugą i odwrotnie.

Jak połączyć dane jakościowe i ilościowe w audycie UX przed redesignem?

Plan audytu UX przed redesignem powinien uwzględniać zarówno badania jakościowe, jak i ilościowe. Jak może wyglądać w idealnym scenariuszu?

  1. Zdefiniowanie celu biznesowego i problemu

    Na początek trzeba wyznaczyć konkretny cel, np. „chcemy zwiększyć konwersję na mobile o X%”, jako punkt wyjścia do badań.

  2. Analiza danych ilościowych

    W pierwszej kolejności zawsze analizuje się dane liczbowe z GA4 i innych narzędzi, ponieważ dają one szeroki obraz tego, jak radzi sobie strona.

  3. Wskazanie podejrzanych miejsc w ścieżce użytkownika

    Analiza danych liczbowych powinna już wskazać, na których etapach ścieżki użytkownika strona traci najwięcej potencjalnych klientów.

  4. Zgłębienie problemów badaniami jakościowymi

    W wielu projektach nie trzeba wcale badać technikami jakościowymi całej strony, tylko te „podejrzane” punkty.

  5. Priorytetyzacja zmian

    Dopiero gdy wiadomo, jaka jest skala i przyczyna problemu, możemy ocenić każdą potencjalną zmianę na stronie pod kątem wpływu na realizację celu biznesowego projektu i kosztu jej wdrożenia.

  6. Decyzja: optymalizacja, częściowy redesign czy pełna przebudowa

    Na tym etapie nie zawsze okazuje się, że przebudowy wymaga cała strona; czasem wystarczą poprawki tylko na 1-2 etapach ścieżki konwersji.

  7. Weryfikacja zmian po wdrożeniu

    Po pewnym czasie od wprowadzenia zmian (przynajmniej po miesiącu lub dwóch) trzeba jeszcze raz zajrzeć do danych ilościowych i sprawdzić, czy wyniki strony faktycznie się poprawiły.

Badania jakościowe czy ilościowe – na czym opierać decyzje o redesignie?

Ostateczną decyzję o redesignie strony i jego zakresie zawsze radzimy podjąć dopiero wtedy, gdy masz przed sobą pełen obraz tego, co dzieje się na Twojej witrynie i jakie są jej problemy. A tego nie da się zrobić bez przeprowadzenia badań UX – zarówno ilościowych, jak i jakościowych.

Jeśli myślisz o przebudowie swojej witryny i chcesz zacząć od audytu, umów się na konsultację z naszym zespołem. Porozmawiamy, czego potrzebuje akurat Twoja strona.

Czy badania ilościowe wystarczą do podjęcia decyzji o redesignie?

Badania ilościowe pozwolą określić, czy redesign jest potrzebny, czy nie. Na ich podstawie trudno jednak będzie zdecydować, jakie konkretnie zmiany są potrzebne i czego w nowej wersji strony mogą oczekiwać użytkownicy. Dlatego właśnie powinno się je uzupełnić analizą danych jakościowych.

Ile badań jakościowych potrzeba, żeby wyciągnąć sensowne wnioski?

Według Jakoba Nielsena – jednego z ojców współczesnego UX designu – 5 użytkowników pozwala wykryć około 85% problemów z użytecznością. Oczywiście im więcej nagrań sesji przeanalizujemy albo rozmów przeprowadzimy, tym lepiej.

Czy dane ilościowe z analityki są wiarygodne bez konfiguracji zdarzeń?

Takie dane będą mocno niekompletne. GA4 opiera się właśnie na zdarzeniach – jeśli nie są skonfigurowane, to w raportach zobaczymy głównie podstawowe metryki (np. o liczbie odsłon konkretnych podstron), ale nie dowiemy się, co użytkownicy na nich robią.

Czy ankieta może być jednocześnie badaniem jakościowym i ilościowym?

Tak, jak najbardziej – w ankietach bez problemu można łączyć ze sobą pytania zamknięte oraz otwarte, w których badani mają okazję własnymi słowami opisać swoje doświadczenia.

Jak uniknąć błędów w interpretacji danych jakościowych?

Przede wszystkim, nigdy nie należy wyciągać daleko idących wniosków z pojedynczych sytuacji. Podczas analiz danych jakościowych szuka się wzorców, które powtarzają się u kilku użytkowników. Jeszcze lepiej, jeśli potwierdzają je różne źródła.

Jak uniknąć błędów w interpretacji danych ilościowych?

Po pierwsze, dane ilościowe raczej powinno się analizować w segmentach, np. osobno dla nowych i powracających użytkowników, dla odsłon na smartfonach i desktopach – to wszystko stanowi bardzo ważny kontekst. Po drugie, trzeba pamiętać, że dane liczbowe nie mówią jeszcze nic o przyczynach problemu.

Co zrobić, gdy dane jakościowe i ilościowe pokazują coś innego?

Rozbieżność między różnymi źródłami danych sama w sobie jest ciekawą informacją, którą trzeba przeanalizować. Może wskazywać np. na to, że uczestnicy badań jakościowych nie są reprezentatywną grupą dla Twojej grupy docelowej albo że źródło problemu wcale nie leży w projekcie strony, tylko w Twojej ofercie.

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA