Przejdź do treści

Sprawdź w 5 minut, czy agencja IT nie przepala Twojego budżetu.

Przeprowadź analizę
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Audyt UX w B2B: jak usprawnić ścieżkę generowania leadów (Lead Generation)?

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 10 min

Wiele jest firm, których strony nie mają żadnego problemu, aby przyciągnąć do siebie spory ruch – choćby z Google – ale nie potrafią przekuć go na zapytania ofertowe, nawet gdy sama oferta jest całkiem atrakcyjna. Jak pozyskiwać więcej leadów ze strony? Trzeba zoptymalizować ścieżkę użytkownika – temu poświęcamy ten wpis.

Optymalizacja ścieżki generowania leadów
Najważniejsze informacje
  • W B2B użytkownicy rzadko wysyłają zapytanie przy pierwszej wizycie, dlatego strona musi budować zaufanie i prowadzić do kontaktu krok po kroku.
  • Audyt UX pomaga znaleźć miejsca, w których potencjalni klienci porzucają ścieżkę kontaktu, np. przez brak CTA, niejasne ceny lub zbyt trudny formularz.
  • Formularz kontaktowy powinien mieć niski próg wejścia: najlepiej 3–5 pól, jasne etykiety, krótki komunikat i informację, co stanie się po wysłaniu zapytania.
  • Przy formularzu warto dodać elementy zwiększające wiarygodność, np. opinie klientów, logotypy firm, case studies, czas odpowiedzi i inne formy kontaktu.
  • Gated content wspiera pozyskiwanie leadów, o ile landing page jasno pokazuje wartość materiału i wymaga tylko podstawowych danych.
  • Decyzje o zmianach na stronie warto opierać na danych z GA4, nagrań sesji i map ciepła, bo pokazują realne zachowania użytkowników.

B2C a B2B. Dlaczego nie każda strona gwarantuje zapytania ofertowe?

Jest duża różnica między tym, jak podchodzimy do optymalizacji konwersji w B2B, a jak na stronie sprzedażowej pod klienta indywidualnego, np. w e-sklepie.

W B2C najważniejszy jest czas. Gdy strona będzie zaprojektowana na tyle intuicyjnie, że klient będzie w stanie błyskawicznie złożyć zamówienie, nawet pod wpływem impulsu – konwersja powinna być na wysokim poziomie. Właśnie dlatego najlepiej radzą sobie te sklepy, które do maksimum upraszczają cały proces checkoutu i potrafią utrzymać bardzo krótkie czasy ładowania.

W B2B priorytety są inne. Tak, dobry performance strony i atrakcyjny design mają duże znaczenie, ale trzeba też uwzględnić to, że typowy lejek sprzedażowy w B2B jest rozciągnięty w czasie. Klient prawdopodobnie nie wypełni formularza ofertowego już przy pierwszej wizycie – najpierw przeprowadzi dogłębny reserach na temat firmy, przejrzy materiały dostępne na stronie, sprawdzi oferty konkurencji, a dopiero potem (być może) zdecyduje się na kontakt.

Przez to też optymalizacja ścieżki klienta na stronach B2B jest, siłą rzeczy, trudniejsza. Być może dlatego, według zeszłorocznych analiz agencji First Page Sage, średni współczynnik konwersji w większości branż nie przekracza 2%.

Zasady optymalizacji ścieżki użytkownika

Jakub Czyż

Doradca Klienta Biznesowego

W e-commerce B2C walczysz o szybki koszyk, a w B2B – o zaufanie komitetu zakupowego. Jeśli UX nie buduje zaufania i nie odpowiada na trudne pytania, tracisz leada o wartości setek tysięcy złotych.

Krok 1: gdzie gubisz potencjalnych klientów?

Jeśli chcesz zwiększyć konwersję, w pierwszej kolejności musisz się dowiedzieć, dlaczego konkretnie tracisz klientów – tych, którzy już dotarli na stronę, ale opuścili ją przed złożeniem zapytania ofertowego, a może nawet nie dotarli do formularza.

W UX często mówi się o „tarciu”. Pod tym pojęciem kryją się wszystkie przeszkody, które spowalniają użytkowników strony, utrudniają im wykonanie pożądanego działania oraz frustrują na tyle, żeby są gotowi porzucić swój cel.

Zbyt trudna ścieżka do kontaktu. Co blokuje formularz ofertowy?

Z naszego doświadczenia podstawowymi błędami są:

  1. Brak cennika

    Rozumiemy, że w wielu branżach standardem jest raczej wycena indywidualna i nie da się podać konkretnej kwoty, natomiast brak jakiejkolwiek informacji to ogromny błąd, który zwiększa niepewność klienta. Absolutnym minimum jest jasny komunikat o tym, od czego zależy wycena albo jaki jest przykładowy zakres inwestycji dla typowego projektu.

  2. Brak dobrze wyeksponowanych case studies, referencji, opinii klientów

    Decyzje zakupowe w B2B bardzo mocno bazują na społecznym dowodzie słuszności. Jeśli go nie ma, może pojawić się pytanie „czy ta firma w ogóle ma klientów?".

  3. Utrudniony dostęp do formularza

    CTA prowadzące do formularza kontaktowego powinno znaleźć się na każdej podstronie, którą odwiedza potencjalny klient. Dobrze, aby było przynajmniej dostępne z poziomu menu głównego; jeszcze lepiej, aby oprócz tego było wplecione w treść danej podstrony.

  4. Brak kontekstu przed wypełnieniem formularza

    Zanim klient zacznie go wypełniać, chce wiedzieć, co się stanie później: czy ktoś z firmy do niego zadzwoni, czy napisze maila, kiedy może spodziewać się kontaktu i tak dalej.

To oczywiście tylko przykłady. Aby zrozumieć, jakie są przeszkody na ścieżce klienta na konkretnej stronie, zawsze niezbędna będzie analiza danych behawioralnych – o tym za moment.

Krok 2: anatomia formularza kontaktowego, który faktycznie konwertuje

Jeśli formularz kontaktowy faktycznie ma pozyskiwać leady ze strony, nie może stawiać potencjalnemu klientowi dodatkowych przeszkód. Wiele osób jest skłonnych zrezygnować z kontaktu nawet na ostatniej prostej.

Jak więc powinien wyglądać dobrze zaprojektowany formularz z myślą o CRO? Tych pięciu zasad radzimy się trzymać praktycznie zawsze.

  1. Cały formularz powinien być zaproszeniem, a nie zobowiązaniem. Jeśli widnieje nad nim nagłówek „Zamów usługę”, możliwe, że klient będący dopiero na etapie wstępnego rozpoznania rynku poczuje się przyparty do muru. Skuteczny formularz lead gen powinien obniżać próg wejścia do kontaktu, dlatego lepiej sprawdzają się CTA w stylu „Porozmawiajmy o Twoim projekcie” albo „Napisz, z czym możemy pomóc”.
  2. Pytaj tylko o te informacje, których na danym etapie lejka naprawdę potrzebujesz. Co do zasady, im więcej pytań, tym gorzej. Kilka lat temu specjaliści z HubSpot przeanalizowali wyniki ok. 40 tysięcy landing page’y swoich klientów i wyliczyli, że w przypadku formularzy „pierwszego kontaktu” wyraźnie najwyższy współczynnik konwersji mają te z 3-5 polami do wypełnienia.
  3. Nie zmuszaj klienta do zastanawiania się, co ma napisać. Raczej nie powinno się zostawiać w formularzu dużego pola z etykietą „Wiadomość”. Lepiej sprawdziłaby się np. etykieta „Opisz swój projekt w kilku zdaniach” albo nawet gotowa lista najczęstszych problemów, z którymi przychodzą klienci, spośród których użytkownik może wybrać interesujący go temat.
  4. Umieść przy formularzu konkretne argumenty, dlaczego klient może Ci zaufać. Mogą to być np. logotypy firm, które z Tobą współpracują lub krótka opinia od klienta. Warto też dodać informację, w jakim czasie odpowiesz na zapytanie. Każdy taki element obniża poziom niepewności tuż przed wysłaniem formularza.
  5. Koniecznie dodaj obok formularza inne formy kontaktu – czy to numer telefonu, czy nawet adresy mailowe do specjalistów z konkretnych działów w Twojej firmie. Nie każdy będzie chciał skontaktować się z Tobą właśnie przez formularz; nie możesz tak łatwo stracić tych potencjalnych leadów.

Formularze wielokrokowe (multi-step forms)

Oczywiście nie każdy formularz da się zamknąć w pięciu pytaniach. Wtedy, zamiast próbować zmieścić go na jednej stronie, lepiej będzie go podzielić na kilka następujących po sobie ekranów, z których każdy zawiera maksymalnie 3-4 pytania.

Taki formularz potrafi zadziałać nawet lepiej, ponieważ sprawdza się tu psychologiczna zasada „zaangażowania i konsekwencji”. Gdy człowiek już poświęci swój czas i uwagę na jakiś cel – w tym przypadku wypełnienie formularza – o wiele trudniej jest mu z niego zrezygnować; raczej będzie dążyć do końca. Tym sposobem da się przeprowadzić klienta nawet przez 15 pytań.

Krok 3: gated content i mikrokonwersje. Jak „sprzedawać" e-booki i raporty?

Jak wspominaliśmy, lejek sprzedażowy w B2B potrafi być o wiele bardziej skomplikowany i prowadzić, na przykład, przez gated content. To materiały – raporty, szczegółowe poradniki, case studies z mierzalnymi wynikami, nagrania z webinarów – do których potencjalny klient dostanie dostęp w zamian za podanie swoich danych kontaktowych… co zamienia go już w leada.

Projektowanie landing page’y, na których użytkownik może „wymienić” swoje dane za interesujący go materiał, rządzi się tymi samymi prawami, co każdy inny formularz lead gen. Jest też jednak kilka dodatkowych kwestii, na które zwracamy uwagę.

  1. Formularz na takiej stronie powinien być jeszcze prostszy – w większości przypadków wystarczy tylko e-mail, ewentualnie imię i nazwisko lub nazwa firmy.
  2. Idealny landing page to taki, który nie pozwala użytkownikowi „uciec” z lejka – i dlatego często rezygnuje się nawet z… głównego menu. Dzięki temu jedyna ścieżka na stronie prowadzi do materiału, który chcemy zaproponować klientowi.
  3. Praktycznie każdy dobry landing daje potencjalnemu klientowi przynajmniej fragment materiału jeszcze przed podaniem swoich danych. Może to być opis jednego z głównych wniosków z raportu lub przykłady firm, których case studies będą omówione w e-booku. Chodzi o to, aby odbiorca od razu otrzymał jakąś wartość i poczuł, że wie, co dostanie w zamian za swój adres mailowy.

Krok 4: twarde dane zamiast opinii. Jakimi narzędziami mierzymy użyteczność?

Na koniec, dobra zasada jest taka: gdy chcemy coś zmienić na stronie, musi to być poparte nie tylko UX-ową intuicją, ale też twardymi danymi. Nie jest to aż tak trudne – podczas audytów użyteczności stron firmowych skupiamy się raczej na danych behawioralnych. Pozyskujemy je z trzech głównych źródeł:

  • z Google Analytics 4 – a przede wszystkim z raportów eksploracji ścieżki oraz lejka. Pierwszy pokazuje, jak użytkownicy przemieszczają się między podstronami po wejściu na stronę, a drugi pozwala prześledzić konkretną sekwencję kroków (na przykład: strona głównastrona usługistrona kontaktupotwierdzenie wysłania formularza) i zobaczyć, jaki procent użytkowników odpada na każdym etapie;
  • z nagrań sesji użytkowników – jest kilka narzędzi, które pozwalają je zbierać, ale najczęściej jest to Hotjar albo darmowe Microsoft Clarity. Żeby zidentyfikować główne problemy, na jakie trafiają użytkownicy, z reguły wystarczy analiza raptem kilkunastu sesji. Rzadko potrzeba więcej, aby zauważyć, że np. większość potencjalnych klientów, którzy docierają do formularza kontaktowego, podaje swoje dane, ale gdy trzeba napisać wiadomość, zatrzymują się na kilka minut (ponieważ nie wiedzą, co mogą napisać), a potem wychodzą;
  • z map ciepła – je także można analizować w Hotjar lub Clarity. Heatmaps uzupełniają obraz z nagrań o uśrednione dane ze wszystkich sesji; pokazują, które elementy strony przyciągają największą uwagę, jak daleko użytkownicy przewijają stronę i gdzie najczęściej klikają.

Jeżeli zastanawiasz się, jak poprawić lead generation na swojej stronie, to właśnie te dane powinny dać Ci większość odpowiedzi.

Jakie są najczęstsze błędy UX na stronach B2B?

Najczęstsze problemy są dwa: albo sama ścieżka do formularza jest zbyt skomplikowana (np. brakuje CTA na podstronach usługowych lub nie ma danych kontaktowych w widocznych miejscach), albo po drodze brakuje elementów, które zmniejszałyby w użytkowniku poczucie niepewności (np. nie ma jasnej komunikacji co do cen, referencje klientów są słabo wyeksponowane lub brakuje informacji o zespole).

Ile pól powinien mieć formularz kontaktowy B2B?

Według analiz przeprowadzonych przez HubSpot, które przytaczamy w tym tekście, optymalny zakres dla formularza „pierwszego kontaktu” to 3-5 pól. Wśród nich na pewno musi się znaleźć imię i nazwisko, adres e-mail, ewentualnie numer telefonu oraz miejsce na treść zapytania.

Jak zbadać, dlaczego klienci nie wypełniają formularza na stronie?

Niestety, nie wystarczą do tego dane z Google Analytics. Jeżeli chcesz wiedzieć, co użytkownicy robią tuż przed porzuceniem formularza, najbardziej przydatne będą nagrania całych sesji, na przykład z Hotjar.

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA