Przejdź do treści
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Drzewo kategorii w sklepie internetowym – dobre praktyki UX dla e-commerce

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 9 min

Klientów e-sklepów można podzielić na dwie grupy: tych, którzy korzystają głównie ze sklepowej wyszukiwarki oraz tych, którzy wolą poruszać się po kategoriach produktów. W tym tekście skupimy na drugiej grupie i podpowiemy, jak zaprojektować drzewo kategorii w sklepie internetowym, aby ułatwić im zakupy i tym samym zwiększyć konwersję.

Drzewko kategorii w sklepie internetowym
Najważniejsze informacje
  • Dobre drzewo kategorii zaczyna się od prostego pytania: jak klient naprawdę szuka produktu? Jeśli struktura idzie od ogółu do szczegółu, użytkownik szybciej trafia tam, gdzie powinien.
  • Kategorie nie są tylko menu. W e-commerce to często jedne z najważniejszych podstron pod SEO, bo przejmują ruch z fraz typu „buty do biegania” czy „ekspres ciśnieniowy”.
  • Nazwy kategorii warto sprawdzić w danych, nie w firmowych przyzwyczajeniach. Frazy kluczowe, wyszukiwarka sklepu, GA4, konkurencja i testy UX szybko pokazują, jakim językiem mówi klient.
  • Osobna kategoria ma sens wtedy, gdy dana cecha zaczyna ścieżkę zakupową albo ma potencjał SEO; rozmiar, kolor, materiał czy parametry techniczne częściej lepiej zostawić jako filtry.

Czym jest drzewo kategorii w sklepie internetowym?

Drzewo kategorii to struktura, według której uporządkowane są wszystkie produkty w e-sklepie. Buduje się je na zasadzie „od ogółu do szczegółu”, stopniowo zawężając grupy produktów według ich podstawowych, łączących je cech.

Drzewko kategorii w sklepie Media Expert

mediaexpert.pl

Sama struktura składa się z kategorii głównych (nadrzędnych) oraz podkategorii. Kategorie nadrzędne są zwykle wyeksponowane od razu w menu głównym strony; powyżej są to np. „TV, Audio i RTV”, „AGD” oraz „AGD do zabudowy”. Natomiast podkategorie stanowią węższe zbiory wewnątrz kategorii głównych – na powyższym przykładzie „Lodówki i zamrażarki” oraz „Pralki i suszarki” będą podkategoriami pierwszego rzędu, a „Lodówki Side by Side” albo „Suszarki Slim” drugiego rzędu.

Dlaczego drzewo kategorii jest ważne dla UX, SEO i sprzedaży?

Źle zaprojektowana struktura kategorii w e-commerce potrafi bardzo mocno utrudnić – o ile nie całkowicie zablokować – rozwój sklepu.

  1. Jak drzewo kategorii wpływa na doświadczenie użytkownika?

    Ogromna część klientów traktuje drzewo kategorii po prostu jako mapę sklepu.

    Z badań UX przeprowadzonych przez Baymard Institute na 327 dużych e-commerce’ach z Ameryki Płn. i Europy wynika, że ok. połowa ich użytkowników porusza się po sklepach w pierwszej kolejności „po kategoriach”. Jeżeli hierarchia kategorii jest logiczna i przewidywalna, podobna do innych sklepów – klient od wejścia będzie wiedział, gdzie prawdopodobnie znajdzie interesujące go produkty. Ale jeśli jest chaotyczna, pozostają mu poszukiwania metodą prób i błędów, co potrafi być bardzo frustrujące.

  2. Jak struktura kategorii wpływa na konwersję?

    Doświadczenie użytkownika przekłada się oczywiście na konwersję: im lepiej zaprojektowane drzewo, tym więcej osób powinno dotrzeć do końca ścieżki zakupowej. Chodzi jednak też o to, że samą strukturą kategorii można wyeksponować te grupy produktów, które są najbardziej atrakcyjne dla klientów i najlepiej konwertują. Poniżej przykład ze strony Reserved:

    Drzewko kategorii w sklepie Reserved

    reserved.com

    Obok klasycznych dla każdego sklepu z odzieżą kategorii mamy dwie dodatkowe: wyróżnioną kolorem kategorię „Special Offer”, w której znajdziemy wyłącznie produkty na promocji oraz zakładkę „Dla ciebie”, z propozycjami produktów dobranymi na podstawie historii przeglądania.

  3. Jak drzewo kategorii wspiera SEO sklepu?

    Trzeba pamiętać też o SEO; układ kategorii potrafi mieć ogromny wpływ na pozycjonowanie. Po pierwsze, to właśnie strony kategorii, a nie na przykład karty produktów, najczęściej walczą o ruch na ogólne frazy w stylu „buty do biegania" czy „ekspres ciśnieniowy". A po drugie, drzewo kategorii de facto definiuje całą strukturę strony sklepu, a więc i to, czy robotom Google łatwo będzie się po nim poruszać.

Łukasz Kuchta

Specjalista ds. SEO i Innowacji AI

Komentarz eksperta

W SEO e-commerce drzewo kategorii często decyduje o tym, czy Google zobaczy sklep jako uporządkowaną ofertę, czy jako zbiór podobnych podstron bez jasnej hierarchii. Największy błąd widzę wtedy, gdy kategorie tworzy się pod wewnętrzny podział asortymentu, a nie pod realne zapytania użytkowników — wtedy łatwo o kanibalizację, puste kategorie i filtry, które przejmują rolę stron landingowych.

Jak zaplanować drzewo kategorii na podstawie danych, a nie intuicji?

Zdecydowanie największym błędem przy układaniu hierarchii kategorii jest robienie tego tylko na bazie tego, jak sami – wewnątrz firmy – myślimy o asortymencie.

Drzewko kategorii w sklepie e-narzędzia

Przykład bardzo skrupulatnie rozpisanych kategorii produktów w sklepie e-narzedzia.pl

Klienci, którzy trafiają na stronę sklepu, często mają zupełnie inne wyobrażenie o produktach i o tym, do jakich kategorii mogą należeć niż pracownicy sklepu, którzy muszą poruszać się po nim każdego dnia. Dlatego całą strukturę powinno się projektować na bazie:

  • analizy fraz kluczowych – która pokazuje dwie rzeczy: jak duże jest zainteresowanie poszczególnymi grupami produktów oraz jakim językiem opisują je klienci. Jeśli dane np. jasno wskazują, że użytkownicy częściej szukają „kurtek puchowych” niż „kurtek zimowych”, od razu wiesz, jak nazwać kategorię;
  • danych z wewnętrznej wyszukiwarki sklepu – dosyć niedoceniane źródło wiedzy, a pokazuje, czego użytkownicy szukają, będąc już na stronie, jakich słów przy tym używają i czego nie znajdują; może też ujawnić brakujące lub źle nazwane kategorie;
  • danych z GA4 – głównie z eksploracji ścieżek, które pokażą, ilu potencjalnych klientów opuszcza stronę na etapie przeglądania stron kategorii;
  • analizy konkurencji – układając kategorie w sklepie internetowym, trzeba wiedzieć, do czego kupujący są przyzwyczajeni: do jakiej hierarchii i nazw. Ktoś, kto trafi na stronę po raz pierwszy, raczej będzie oczekiwał podobnej struktury;
  • testów UX – przed projektem idealnie sprawdza się technika card testing – badanie, w którym dajesz uczestnikom zestaw produktów i prosisz, żeby pogrupowali je po swojemu, a po wdrożeniu – tree testing, podczas którego prezentujesz gotowe drzewo kategorii i prosisz o znalezienie wybranego produktu.

Jak powinna wyglądać dobra struktura kategorii w e-commerce?

Różnie można podejść do struktury kategorii, wiele zależy choćby od branży – są jednak trzy dobre zasady, których naszym zdaniem powinno trzymać się zawsze.

Czy drzewo kategorii powinno prowadzić od ogółu do szczegółu?

Po pierwsze, hierarchia musi być ułożona od ogółu do szczegółu. Raz, że taki układ jest czytelny dla każdego klienta, dwa – innej opcji tak naprawdę nie ma. Trudno przecież wyobrazić sobie takie menu kategorii w sklepie internetowym, w którym od razu po wejściu na stronę dostajemy podkategorie produktów, a kategorie główne są widoczne dopiero po rozwinięciu menu.

Ile poziomów kategorii powinien mieć sklep internetowy?

Drzewo kategorii powinno mieć tylko tyle poziomów, ile jest to konieczne, nie więcej. Zdecydowana większość sklepów ma jeden lub dwa poziomy podkategorii w każdej kategorii głównej – nawet marketplace’y z bardzo różnorodnym asortymentem, jak Empik czy Leroy Merlin są w stanie zmieścić się w tych granicach.

Jak nazywać kategorie, żeby były zrozumiałe?

Zasada też jest prosta: nazywaj je językiem klienta, a nie sklepu albo producentów. Nazwy powinny być:

  • tak krótkie, jak to możliwe;
  • jednoznaczne, bez żadnych skrótów, metafor albo gier słownych;
  • spójne w obrębie całego drzewa;
  • raczej bez nazw własnych – z wyjątkiem nazw konkretnych marek, doskonale znanych grupie docelowej.

Kiedy tworzyć osobną kategorię, a kiedy użyć filtra?

Przy układaniu struktury kategorii często pojawia się problem: czy cecha X produktu zasługuje na własną podkategorię? W skrócie – jeśli dana cecha jest dla użytkownika punktem wyjścia do zakupów, prawdopodobnie powinna być kategorią; jeśli służy raczej do tego, aby doprecyzować wybór na późniejszym etapie, lepiej sprawdzi się jako filtr.

Kiedy cecha produktu powinna stać się kategorią?

  • Gdy stanowi naturalny początek ścieżki zakupowej – klient zaczyna od niej myślenie o produkcie.
  • Gdy użytkownicy szukają jej jako osobnej grupy produktów – albo w Google, albo w wyszukiwarce sklepu.
  • Gdy ma duży potencjał SEO, czyli istnieje spory wolumen wyszukiwań na daną frazę – osobna strona kategorii może wtedy zawalczyć o ten ruch.

Kiedy lepiej zostawić cechę jako filtr?

  • Gdy służy głównie do „segregacji” produktów już wewnątrz kategorii – np. według rozmiaru, koloru, materiału, parametrów technicznych itd.
  • Jeśli jest ona tylko jedną z wielu równorzędnych cech, które użytkownik chciałby móc dowolnie łączyć – filtry na to pozwalają, kategorie nie.

Jakie błędy najczęściej pojawiają się przy projektowaniu drzewa kategorii?

Na koniec kilka błędów, których trzeba się wystrzegać przy układaniu struktury kategorii w sklepie internetowym. Poza tym, o którym już pisaliśmy – czyli projektowaniem z perspektywy sprzedawcy, a nie kupującego – z naszego doświadczenia najczęściej są to:

  • zbyt głęboka lub wręcz przeciwnie, zbyt płaska struktura – najlepiej widocznym objawem tej drugiej jest bardzo duża liczba produktów w poszczególnych kategoriach;
  • mieszanie kategorii z filtrami – wynoszenie do rangi kategorii cech, które powinny być filtrami (i odwrotnie) tylko utrudnia nawigację;
  • projektowanie drzewa „raz na zawsze” – asortyment się zmienia, pojawiają się nowe produkty, a struktura kategorii w wielu sklepach cały czas zostaje taka sama. Zawsze, gdy do katalogu sklepu dochodzi większa grupa produktów, której nie da się idealnie dopasować do istniejącej hierarchii, trzeba ją przemyśleć jeszcze raz, a nie wpisywać produkty do kategorii na siłę.

Prowadzisz własny sklep i zastanawiasz się, czy jego struktura kategorii na pewno jest zaprojektowana tak, aby wspierać sprzedaż? Umów się na konsultację z naszymi specjalistami – porozmawiamy o tym, czy Twój sklep potrzebuje audytu UX.

Jak zmienić istniejące drzewo kategorii bez utraty widoczności SEO?

Każdy adres URL kategorii, który zmienia się lub znika, powinien zostać przekierowany – przy użyciu przekierowań 301 – na swój odpowiednik w nowej strukturze. Dla Google będzie to sygnał, że „moc SEO” ze starego adresu ma przejść na nowy.

Jak mierzyć skuteczność drzewa kategorii po wdrożeniu?

Najwięcej powiedzą dane z Google Analytics – przede wszystkim eksploracja ścieżek prowadzących do kart produktów i checkoutu przez strony kategorii. Jeśli strony kategorii gromadzą duży ruch i w większości przekierowują go do produktów (wskaźnik porzuceń na stronach kategorii jest niski), to sugeruje, że struktura działa dobrze.

Czy jedna kategoria może znajdować się w kilku miejscach drzewa?

Teoretycznie tak, niektóre podkategorie produktów mogą naturalnie pasować do kilku ścieżek. Trzeba tylko uważać, bo jeśli ta sama podstrona będzie dostępna pod kilkoma adresami, Google może je uznać za duplikaty. W takiej sytuacji najbezpieczniej wybrać jeden adres URL i oznaczyć go jako główny (kanoniczny) przy użyciu tagu rel="canonical".

Co zrobić z kategoriami, które mają mało produktów?

To zależy. Jeżeli kategoria ma spory potencjał SEO albo jeśli mimo małej liczby produktów i tak przyciąga spory ruch w obrębie strony, radzimy ją zostawić. W innej sytuacji sprawdź, czy da się ją połączyć z inną kategorią albo zrobić z niej filtr.

Jak często analizować strukturę kategorii w sklepie?

Drzewo kategorii w sklepie internetowym powinno się analizować przy każdej większej zmianie w asortymencie albo wtedy, gdy obserwujemy niepokojące sygnały w GA4 (np. wzrost wskaźnika porzuceń na stronach kategorii).

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA