Przejdź do treści
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Nawigacja fasetowa – czym jest i kiedy ją wdrożyć?

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 11 min

Źle zaprojektowana wyszukiwarka produktów potrafi bardzo łatwo zepsuć UX całego sklepu i skutecznie zniechęcić do zakupów. Wiele stron ma problem zwłaszcza z prezentacją wyników, zmuszając klientów do przeglądania długiej listy produktów… zamiast po prostu zaoferować przejrzysty system filtrów, który zawęzi ją tylko do tych, których klient naprawdę szuka. Dlaczego nawigacja fasetowa powinna być standardem w e-sklepach i jak ją wdrożyć? O tym poniżej.

Czym jest nawigacja fasetowa?

Czym jest nawigacja fasetowa?

Nawigacja fasetowa to system dynamicznych filtrów w katalogu sklepu, który pozwala użytkownikowi zawęzić wyniki według dowolnej liczby cech produktów jednocześnie.

Jak działa nawigacja fasetowa (fasety, atrybuty, kombinacje)?

Wszystkie produkty w katalogu sklepu mają przypisany do siebie zestaw cech, który je opisuje – może być to kolor, rozmiar, marka, ilość pamięci RAM albo materiał wykonania; nazywamy je fasetami (z angielskiego facet, co oznacza „aspekt” czegoś).

Fasety mają swoje wartości albo, inaczej, atrybuty – dla cechy kolor byłyby to czarny, czerwony, niebieski i tak dalej; każdy produkt ma przypisany jeden atrybut dla każdej fasety. Oczywiście, w wielu sklepach produkty mają kilka wariantów, ale traktujemy je tu jako osobne pozycje w katalogu.

Gdy klient wpisze w sklepowej wyszukiwarce hasło lub wejdzie w konkretną kategorię, może – z listy dostępnych faset – określić kombinację atrybutów, które muszą spełnić interesujące go produkty. Jeżeli, powiedzmy, jest akurat w sklepie z odzieżą i w zakładce „Kurtki zimowe”, to może wybrać, że interesują go tylko ubrania 1) w kolorze czarnym lub zielonym, 2) rozmiarze L i 3) w cenie do 200 zł; na liście produktów wyświetlą się wyłącznie te oferty, które mają wszystkie trzy atrybuty.

Nawigacja fasetowa a zwykłe filtry – jaka jest różnica?

Czysto technicznie nawigacja fasetowa jest po prostu kolejnym, bardziej złożonym sposobem filtrowania pozycji w bazie danych. Od innych systemów filtrów różni się głównie tym, o czym powiedzieliśmy na samym początku: że pozwala połączyć ze sobą kryteria z różnych wymiarów, zamiast traktować je niezależnie od siebie. A do tego – to też jest ważna różnica – użytkownik może wybrać kilka wartości naraz dla jednej fasety, tak jak w przykładzie z kurtką i kolorami.

Kiedy warto wdrożyć nawigację fasetową?

Do tej pory nikt nie wynalazł lepszego sposobu na filtrowanie produktów w e-sklepach niż według fasetów… co nie znaczy, że takie rozwiązanie sprawdzi się w każdym projekcie, bo dla wielu małych sklepów będzie po prostu zbyt rozbudowane.

Nawigacja fasetowa działa dobrze wtedy, kiedy katalog produktów jest duży i zróżnicowany. Większość klientów będzie w stanie przejrzeć samodzielnie do kilkudziesięciu produktów w jednej kategorii, ale jeśli jest ich 100, 200 i więcej – wtedy radzilibyśmy, aby taki system filtrów już wdrożyć.

A żeby jeszcze ułatwić decyzję, krótka checklista. Jeśli odpowiesz „tak” na większość pytań – filtrowanie fasetowe powinno mocno ułatwić nawigację Twoim użytkownikom, jeśli „nie” – zastanów się, być może wystarczy np. przebudować nieco strukturę kategorii.

  • Czy masz w katalogu co najmniej kilkaset produktów w przynajmniej kilku kategoriach?
  • Czy produkty różnią się od siebie pod względem wielu cech jednocześnie (takich jak rozmiar, kolor, materiał, przeznaczenie, marka, konkretne cechy techniczne itd.)?
  • Czy widzisz w Google Analytics, że znaczna część klientów kończy wizytę w sklepie na stronach kategorii lub wyników wyszukiwania?
  • Czy Twoi klienci często korzystają ze sklepowej wyszukiwarki i wpisują bardzo szczegółowe frazy?
  • Czy działasz w branży, w której decyzje zakupowe podejmuje się na bazie porównań kilku-kilkunastu czynników – tak jak np. w przypadku elektroniki, RTV/AGD, sprzętu samochodowego czy mebli?

Dynamiczne filtrowanie – korzyści dla UX i sprzedaży

Nawigacja fasetowa zwiększa sprzedaż – i to powinien być główny argument, dla którego warto ją wdrożyć. Na przykład w jednym z badań przeprowadzonych przez ekspertów z Baymard Institute (Product Listings & Filtering Study) na 175 stronach dużych e-commerce’ów z USA i Europy wykazano, że sklepy, które mają słabo zorganizowaną listę produktów na stronach kategorii mogą „pochwalić się” współczynnikiem odrzuceń na poziomie 67-90%; przy dobrym UX spada on do 17-33%.

Najprostszym sposobem, by poprawić doświadczenie użytkownika, często okazuje się właśnie wdrożenie dynamicznych filtrów, bo taki system jednocześnie:

  • skraca czas wyszukiwania produktów, a tym samym całą ścieżkę zakupową;
  • ułatwia poruszanie się po katalogu;
  • pozwala klientowi samemu „spersonalizować” ofertę sklepu;
  • przekazuje kupującym dodatkowe informacje na temat dostępnych produktów. Pośrednio podpowiada też, jakie ich cechy są najważniejsze przy wyborze;
  • pozwala sprawdzić, co oferuje sklep z pominięciem tych produktów, na które np. nie mogą sobie w danym momencie pozwolić (dzięki czemu unikają frustracji i rozczarowań).

Fasety a SEO – jak uniknąć kanibalizacji i duplikacji?

Oczywiście nie jest tak, że nawigację fasetową można po prostu umieścić na stronie i czekać na klientów.

Fasety potrafią niestety przysporzyć sporych problemów w kontekście SEO, ponieważ każda kombinacja filtrów generuje osobny adres URL. Na przykład użytkownik, który wybierze buty w kolorze czerwonym, rozmiarze 42 i cenie do 300 zł, wyląduje na stronie z adresem ze ścieżką w stylu /buty?kolor=czerwony&rozmiar=42&cena_max=300. Przy kilkudziesięciu fasetach i przynajmniej kilku możliwych atrybutach dla każdego z nich, liczba możliwych kombinacji URL-i idzie w miliony. Dla robotów Google wszystko są to niemal identyczne strony… co może oznaczać problemy z duplikacją treści i utrudni botom indeksowanie witryny; pamiętaj, że mają one ograniczone zasoby, czyli tzw. crawl budget.

Rozwiązania są trzy:

  1. Najlepiej byłoby określić dla każdego „przefiltrowanego” adresu URL link kanoniczny wskazujący na nadrzędną stronę kategorii (czyli np. /buty), bez żadnych dodatkowych parametrów w ścieżce (tak jak w /buty?kolor=czerwony&rozmiar=42&cena_max=300); wtedy boty Google będą indeksować tylko główną podstronę. W tym celu należy w kodzie HTML każdej podstrony umieścić tag rel=”canonical” z linkiem wskazującym na główną kategorię, do której ona należy. Trudno zrobić to ręcznie dla tysięcy kombinacji, dlatego wszystkie większe platformy e-commerce pozwalają w ustawieniach SEO po prostu zdefiniować regułę, na bazie której system sam będzie generował tagi dla podstron.
  2. Zamiast rel=”canonical” można też umieścić na przefiltrowanych stronach regułę: 

    <meta name="robots" content="noindex, follow">

    Dyrektywa noindex mówi botom Google „nie umieszczaj tej strony w indeksie”, a follow - „ale podążaj za linkami, które się na niej znajdują”. Różnica jest więc taka, że Googlebot będzie mógł dotrzeć do produktów, które wyświetlają się na stronie z nałożonymi filtrami, ale nie zaindeksuje samych filtrów.

  3. Jeśli prowadzisz duży sklep, dla którego ograniczony crawl budget może być już poważnym problemem – możesz całkowicie odciąć robotom Google dostęp do podstron z parametrami filtrów, umieszczając w pliku robots.txt reguły typu: 

    Disallow: /*?*kolor=
    Disallow: /*?*rozmiar=
    Disallow: /*?*cena=
    

    Musisz tylko mieć pewność, że wszystkie produkty w katalogu są osiągalne bezpośrednio z poziomu głównej kategorii bez użycia filtrów – inaczej nie zostaną zaindeksowane!

Pamiętaj też o tym, że… nie wszystkie kombinacje filtrów trzeba koniecznie blokować. Wręcz przeciwnie, niektóre mogą być całkiem wartościowe pod kątem SEO; jeśli na przykład fraza „czerwone buty damskie skórzane” ma spory wolumen zapytań, a Twój sklep się pod nią pozycjonuje, to podstrona z taką kombinacją filtrów wręcz powinna być widoczna w Google.

Wyszukiwanie fasetowe – dobre praktyki UX

Wyszukiwanie fasetowe bardzo pomaga klientowi, jeśli prawidłowo je wdrożysz. Pamiętaj:

  1. Na pierwszym miejscu postaw wygodę klienta – pomyśl o szczegółach, które wpływają na użyteczność wyszukiwarki. Zadbaj o automatyczne podpowiedzi, sprawdzanie pisowni, czy przycisk „wyczyść wszystko” ułatwiający ponowne wyszukiwanie.
  2. Unikaj zbyt rozbudowanej listy cech produktu – ta lista nie może być za długa. Klientowi nie będzie chciało się jej wypełniać, poza tym zmusza go do podejmowania decyzji, czego wiele osób nie lubi robić. Zbyt długa lista może również spowodować za duże uściślenie asortymentu lub, co gorsza, nieodnalezienie propozycji, która spełnia wszystkie oczekiwania i opuszczenie sklepu przez klienta.
  3. Dostosuj cechy do asortymentu – możesz wykorzystać słowa kluczowe, które najczęściej wpisują klienci lub przejrzeć filtry tematyczne konkurencji.
  4. Przemyśl łączenie opcji produktu – blokuj puste strony, jeśli wybrane opcje się wykluczają. Zaproponuj klientowi inne rozwiązanie, najlepiej używaj dopasowania „lub”.
  5. Bądź elastyczny – używaj różnych typów wyboru cech produktów. Suwak dobrze sprawdza się przy określaniu widełek cenowych, natomiast pola wyboru i rozwijane listy przy uszczegółowieniu cech, a linki czy wyskakujące okienka z kolei przy określaniu rozmiaru.
  6. Zadbaj o szybkość działania – w idealnym scenariuszu nawigacja fasetowa powinna działać bez przeładowywania całej strony, tak aby użytkownik zobaczył odświeżoną listę produktów od razu po wybraniu filtrów.
  7. Projektuj nawigację pod urządzenia mobilne – długa lista filtrów nie powinna być pierwszą rzeczą, którą klient zobaczy na ekranie wchodząc w interesującą go kategorię produktów; lepiej je ukryć jako wysuwany panel pod przyciskiem Filtry.

Kluczową rolą nawigacji fasetowej jest zwiększenie użyteczności sklepu. Dlatego nie powinna utrudniać zapoznawania się z asortymentem, a je ułatwiać – automatycznie podpowiadać opcje, o których sam klient nie pomyślał oraz odpowiadać na jego indywidualne potrzeby.

Nawigacja w sklepie internetowym – przykłady zastosowania

Trudno byłoby teraz znaleźć sklep, w którym nie ma nawigacji fasetowej; jest to tak intuicyjny system, że stał się po prostu standardem.

Reserved - nawigacja fasetowa

Źródło: reserved.com

Na stronie Reserved dostajemy, na pierwszy rzut oka, bardzo „minimalistyczny” zestaw filtrów: rozmiar, kolor i cenę (czyli te trzy, z których klienci korzystają zdecydowanie najczęściej). Aby zobaczyć pozostałe, trzeba kliknąć Wszystkie filtry; z prawej strony ekranu pojawi się wtedy panel z dodatkowymi fasetami. Jest to całkiem dobre rozwiązanie, bo klient na wejściu nie jest przytłoczony liczbą opcji, a do tego taki interfejs powinien bez problemów dopasować się do mniejszego ekranu. Plusem jest też to, że filtry są „przyklejone” na górze strony, jako sticky bar, więc towarzyszą użytkownikowi cały czas przy scrollowaniu.

Notino - nawigacja fasetowa

Źródło: notino.pl

Bardziej klasyczny przykład znajdziemy na stronie perfumerii Notino. Widzimy tu typowy układ z filtrami po lewej stronie ekranu, widełkami cenowymi… ale też z ilustracjami różnych kolorów podkładów; świetny pomysł na to, jak pokazać różnicę między odcieniami light i light medium.

Jednak chyba najtrudniej jest zaprojektować intuicyjny system filtrów w sklepach z elektroniką, RTV i AGD, gdzie każda kategoria produktów ma kilkadziesiąt fasetów – a tym bardziej w wersji mobilnej.

Media Expert - nawigacja fasetowa

Źródło: mediaexpert.pl

Na stronie Media Expert rozwiązano to tak: cała nawigacja fasetowa jest ukryta pod buttonem Filtry, który – to ważne – jest wyróżniony tym samym kolorem, co przyciski… Dodaj do koszyka. Ma to oczywiście zachęcać klientów do skorzystania z filtrów, które same w sobie są też sposobem na promowanie atrakcyjnej cenowo oferty sklepu; oprócz typowo technicznych kryteriów mamy np. fasety z różnymi opcjami rat 0% albo odwołujące się do aktualnych promocji.

Od ilu produktów warto wdrożyć fasety?

Wdrożenie nawigacji fasetowej ma sens już wtedy, gdy w kategorii znajduje się 50-100 produktów – zwłaszcza gdy są mocno zróżnicowane i mają przynajmniej kilka specyficznych dla siebie parametrów.

Można też spojrzeć na to inaczej – przez ile stron klient musiałby się przeklikać, aby przejrzeć całą ofertę w danej kategorii? Jeśli jest ich chociaż trzy-cztery, to fasety znacznie ułatwią klientowi poszukiwania idealnego produktu.

Jak obsłużyć nawigację fasetową na mobile?

Większość sklepów radzi sobie z tym w bardzo podobny sposób i, po prostu, ukrywa fasety pod przyciskiem Filtry. Po kliknięciu wysuwa się panel z listą filtrów – użytkownik wybiera interesujące go kryteria, zatwierdza i wraca do listy produktów.

Jeśli wśród filtrów da się wyróżnić trzy-cztery, z których klienci korzystają najczęściej, można je wyeksponować „na wierzchu” – ale nie więcej. Dobrym pomysłem będzie też umieszczenie przycisku otwierającego panel z fasetami jako sticky bar.

Jak mierzyć skuteczność nawigacji fasetowej?

Najprościej zmierzyć to w Google Analytics 4 – wystarczy ustawić niestandardowe zdarzenia dla kliknięć w poszczególne filtry. Wtedy będziesz mógł śledzić:

  • jaki procent sesji na stronach kategorii kończy się kliknięciem co najmniej jednego filtra;
  • jaki jest współczynnik konwersji dla użytkowników korzystających z filtrów i czy różni się od pozostałych;
  • których filtrów klienci używają najczęściej.

Co zrobić, gdy wybrana kombinacja filtrów nie daje żadnych wyników?

Dobra nawigacja fasetowa nie powinna w ogóle dopuścić do sytuacji, w której użytkownik trafi na pustą stronę wyników. Można to rozwiązać, dynamicznie wygaszając lub ukrywając atrybuty, które – w połączeniu z już wybranymi filtrami – dałyby pusty wynik. Czyli jeśli użytkownik szuka kurtki i wybrał rozmiar XL, a w katalogu nie ma czerwonych kurtek w takim rozmiarze, to atrybut Czerwony dla fasety Kolor powinien być albo nieaktywny, albo zupełnie ukryty, tak aby klient nie mógł go nawet wybrać.

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA