Przejdź do treści
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Checklista przed redesignem strony: jak przygotować się do przebudowy?

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 8 min
Widzisz, że Twoja strona z miesiąca na miesiąc działa coraz gorzej albo że mimo całkiem sporego ruchu nie konwertuje? To tylko dwa powody, dla których możesz zacząć myśleć o jej przebudowie; jest ich oczywiście więcej i… rzadko chodzi w nich o szatę graficzną. Pokażemy dziś krok po kroku, jak zaplanować redesign strony internetowej od strony technicznej, aby uniknąć problemów, które najczęściej pojawiają się w trakcie takich projektów.
Jak zaplanować redesign?

Redesign czy re-platforming? Zdefiniuj cel biznesowy

Zanim zaczniesz planować przebudowę swojej witryny, odpowiedz sobie na podstawowe pytanie: dlaczego chcesz to zrobić? Jakie konkretnie problemy ma Twoje strona, które chcesz w ten sposób rozwiązać? Bo zupełnie inaczej będzie wyglądał projekt, w którym skupimy się głównie na poprawie struktury nawigacji oraz przebudowie ścieżek użytkownika pod kątem UX, a inaczej, jeśli CMS, na którym stoi strona, ma zbyt ograniczone możliwości, aby dalej rozwijać na nim Twój biznes, np. nie da się go sprawnie zintegrować z innymi kanałami sprzedaży, w duchu omnichannel i headless commerce.

W pierwszym przypadku z reguły wystarczy „czysty” redesign strony, w drugim – bardzo możliwe, że konieczny będzie re-platforming.

Redesign polega na przebudowie i optymalizacji istniejącej strony. Obejmuje głównie zmiany w warstwie wizualnej, strukturze treści i UX.

Re-platforming oznacza z kolei migrację witryny na inną platformę CMS (np. z Shopify na Magento albo z WordPressa na Drupala). Wiąże się z gruntowną przebudową całego środowiska strony.

Headless to typ architektury strony, w której frontend (czyli to, co widzi użytkownik) zbudowany jest oddzielnie od CMS-a i łączy się z nim przez API. Taki model daje bardzo dużą swobodę w projektowaniu interfejsu i ułatwia integrację z zewnętrznymi systemami, a nawet i z innymi kanałami sprzedaży. Z poziomu jednego CMS-a można wtedy zarządzać treściami i na stronie, i np. w aplikacji mobilnej.

Bardzo często jest tak, że firmy, które decydują się na migrację na nową platformę, przy okazji przeprojektowują też cały interfejs… albo odwrotnie – podczas audytów poprzedzających redesign wychodzą na wierzch problemy w warstwie backendu, które da się rozwiązać tylko na innym CMS-ie.

Dlatego jeśli akurat szykujesz się do pierwszych rozmów z software house’em, radzimy przyjść na nie przede wszystkim z jasnym celem biznesowym, typu „chcemy zwiększyć konwersję na mobile o X%" albo „chcemy skrócić czas wdrożenia nowego produktu do katalogu". Już to powie bardzo dużo, gdzie trzeba szukać problemów i jak głębokich zmian może wymagać Twoja strona.

4 kroki przy redesignie strony

Faza 1: audyt stanu obecnego (as-is) – zanim narysujesz nową makietę

Na początek musimy dowiedzieć się, co na stronie działa, a co nie – dlatego zawsze zaczynamy od audytu. Powinien on obejmować:

  • analizę danych z Google Analytics – najbardziej przydatnym narzędziem będzie Eksploracja ścieżki, bo to tam można sprawdzić, na których etapach ścieżki konwersji tracisz najwięcej klientów. Oprócz tego warto przyjrzeć się, jak wyglądają czasy ładowania poszczególnych podstron, ile czasu użytkownicy na nich spędzają, czy są to sesje „z zaangażowaniem” itd.;
  • analizę nagrań sesji oraz map ciepła – to one najlepiej pokazują, jak dokładnie użytkownicy zachowują się na kolejnych podstronach witryny, a nie tylko w jaki sposób przechodzą między nimi, jak w GA4. Można je zbierać i analizować np. z pomocą Hotjar albo darmowego Microsoft Clarity;
  • ocenę wydajności strony – podstawą powinny być oczywiście wskaźniki Core Web Vitals i dane z PageSpeed Insights, ale to nie wszystko, ponieważ trzeba też wziąć pod uwagę np. czasy odpowiedzi serwera, a nawet i to, w jakiej kolejności oraz jak długo wczytywane są poszczególne pliki strony przez przeglądarkę;
  • audyt wszystkich wdrożonych wtyczek, integracji oraz samego kodu strony – za wiele problemów technicznych mogą odpowiadać dawno nieaktualizowane pluginy albo źle napisane customowe skrypty;
  • ocenę możliwości CMS-a, na którym obecnie działa strona – czyli czy dany system na pewno będzie w stanie sprostać potrzebom Twojej witryny i planom jej rozwoju w perspektywie najbliższych kilku lat, czy trzeba go zmienić.

Faza 2: ochrona zasobów SEO

Przy każdym projekcie – czy to będzie redesign, czy migracja strony, czy jedno i drugie – jednym z największych wyzwań jest to, jak, mimo dużych zmian w strukturze witryny, nie stracić pozycji w Google.

Na początku 2025 r. specjaliści z Search Engine Journal opublikowali wyniki bardzo interesującego badania, przeprowadzonego na 892 witrynach, które w ciągu ostatnich lat przeszły przez migrację połączoną z przebudową strony. Co się okazało? Zanim ruch organiczny na tych stronach wrócił do poziomu sprzed całej operacji, średnio musiały upłynąć… 523 dni.

Łukasz Kuchta

Specjalista ds. SEO

Największym grzechem przy redesignach, który obserwujemy u klientów przychodzących z innych agencji, jest wdrożenie nowej makiety bez audytu struktury URL. W efekcie ruch organiczny spada z dnia na dzień.

Tak, jest to żmudne zadanie, ale jeśli nie chcesz stracić dużej części ruchu, trzeba to zrobić. :) Każdy adres URL, który zbiera ruch z Google, powinien obowiązkowo mieć swój odpowiednik w nowej strukturze strony, do którego poprowadzone zostaną przekierowania 301. Dla botów wyszukiwarki to informacja, że cała „moc SEO” ze starego adresu ma zostać przeniesiona na nowy. Musimy więc najpierw rozpisać strukturę URL-i na starej wersji strony, zaplanować, jak ma ona wyglądać na nowej wersji, a potem – przygotować mapę przekierowań między nimi.

Faza 3: architektura danych i integracje

Redesign jest też dobrą okazją, aby uporządkować zaplecze strony, a zwłaszcza przepływy danych między witryną a zewnętrznymi systemami.

Przed projektem warto więc przeprowadzić „inwentaryzację” wszystkich integracji. Będzie to ważne zwłaszcza w przypadku e-sklepów, gdzie lista potrafi być bardzo długa:

  • system PIM do zarządzania katalogiem produktów;
  • ERP, odpowiadający m.in. za obsługę zamówień oraz synchronizację stanów magazynowych w czasie rzeczywistym;
  • CRM z danymi klientów;
  • bramka płatności i systemy kurierskie;
  • platforma do zbierania opinii o produktach;
  • wszelkie narzędzia marketingowe i analityczne.

Każde z nich ma własne API, trzeba ocenić, czy da się je bez zmian przenieść na nową wersję sklepu, czy wdrożyć od zera. Jeśli redesign będzie połączony z migracją e-commerce na inny silnik, to oczywiście w grę wchodzi tylko druga opcja, jako że architektura danych w różnych systemach wygląda inaczej.

Faza 4: infrastruktura, staging i testy regresyjne

Prace nad przebudową strony potrafią się mocno skomplikować na ostatnich etapach, gdy przychodzi już czas na wdrożenie nowej wersji na produkcję. Dlaczego?

Czasami dlatego, że cała infrastruktura wokół strony… nie została wcześniej na to przygotowana. Jeżeli przeprojektowany frontend z kilkoma nowymi integracjami na zapleczu będzie generować więcej zapytań do bazy danych, to jest ryzyko, że strona „po” przebudowie będzie działała na tym samym serwerze wolniej niż „przed”. Z naszego doświadczenia tę kwestię bardzo często zostawia się na sam koniec, na chwilę przed wdrożeniem albo tuż po. Tymczasem najlepiej zająć się tym na samym starcie projektu i przeanalizować:

  • czy serwer strony obsłuży ruch po redesignie;
  • czy konfiguracja cache jest dostosowana do nowej architektury;
  • jakie zmiany będzie trzeba wprowadzić w konfiguracji CDN-u po tym, gdy na serwer trafią nowe pliki.

Testy nowej wersji strony również warto zaplanować jak najwcześniej – idealnie na etapie, na którym znamy już dokładny zakres zmian między starą a przeprojektowaną witryną. Wtedy można i rozpisać listę nowych funkcji do sprawdzenia, i zaplanować testy regresyjne – polegają one na weryfikacji, czy po wprowadzeniu zmian wszystkie elementy strony, które działały wcześniej, nadal funkcjonują poprawnie. Te ostatnie są bardzo ważne. Nawet jeśli myślisz, że jakaś część witryny – powiedzmy, silnik wyszukiwania – została przeniesiona na nową wersję 1:1, bez żadnych zmian, to nie znaczy, że na pewno będzie działać prawidłowo!

Same testy przeprowadzamy koniecznie na stagingu, czyli na odizolowanej kopii strony – i ją też dobrze jest przygotować zawczasu, tak aby była wiernym odwzorowaniem środowiska produkcyjnego.

Podsumowanie: checklista gotowości

Jeśli redesign strony internetowej ma się zakończyć pełnym sukcesem, w terminie i nie przekraczając budżetu, przed rozpoczęciem projektu trzeba:

  1. Ustalić konkretny cel biznesowy przebudowy.
  2. Przejść przez audyt obecnej wersji strony.
  3. Zaplanować, jak przeniesiesz „moc SEO” na nową wersję witryny.
  4. Przeanalizować, jak wygląda obecnie architektura danych oraz integracje strony z systemami zewnętrznymi.
  5. Ocenić, czy Twoja infrastruktura poradzi sobie z nową wersją strony.
  6. Zaplanować testy.

Nasza checklista redesignu strony będzie dobra na start, ale najbezpieczniej będzie powierzyć cały projekt specjalistom. W Smartbees chętnie przeprowadzimy Cię przez przebudowę witryny – skontaktuj się z nami, a porozmawiamy, czego potrzebuje Twój biznes.

Kiedy warto zdecydować się na redesign strony internetowej?

Nad redesignem strony należy pomyśleć wtedy, gdy nie jest ona w stanie realizować Twoich celów biznesowych. Jeśli widzisz, że konwersja spada, użytkownicy opuszczają ją niemal od razu po wejściu, a może nawet wprost się na nią skarżą – przebudowa jak najbardziej może mieć sens (pytanie tylko, w jakim zakresie).

Jakie są największe ryzyka technologiczne przy redesignie e-commerce?

Największym zawsze będzie utrata ruchu organicznego z wyszukiwarek. Jeśli chcesz utrzymać wypracowane pozycje w Google, przy przebudowie sklepu internetowego musisz zadbać o przekierowania adresów, meta dane itd. Nawet średniej wielkości sklep potrafi mieć tysiące podstron, więc jest to trudne zadanie.

Drugim dużym wyzwaniem będą integracje. Przed rozpoczęciem projektu może okazać się, że część z nich będzie trzeba wdrożyć od zera. Ewentualne błędy będą kosztowne, bo bez prawidłowo skonfigurowanych integracji Twój sklep w zasadzie nie może funkcjonować.

Czym różni się redesign od re-platformingu?

Re-platforming to migracja na inny CMS lub platformę e-commerce, podczas gdy redesign to przebudowa strony – jej szaty graficznej, struktury nawigacji czy ścieżek użytkownika. Redesign jak najbardziej może obejmować migrację, ale nie musi, jeśli obecny CMS jest wydajny i ma wszystkie możliwości, których potrzebujesz.

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA