Przejdź do treści

Sprawdź w 5 minut, czy agencja IT nie przepala Twojego budżetu.

Przeprowadź analizę
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Błędy na stronach i w sklepach internetowych – 16 najczęstszych problemów

Kategoria: 
Data aktualizacji: 
Czas czytania
: 16 min

Projektowanie strony lub sklepu internetowego nie jest prostym zadaniem. Witryna może być efektowna wizualnie i zachęcać do odwiedzin, a mimo to nie generować zysków. Skuteczność e-commerce’u rozlicza się przecież nie z tego, jak wygląda, ale przede wszystkim z tego, ile wynosi konwersja. Jakie są najczęstsze błędy, które obniżają potencjał sprzedażowy? O tym w artykule.

Jakie błędy pojawiają się podczas tworzenia strony?
Najważniejsze informacje
  • Nawet atrakcyjna wizualnie strona może nie sprzedawać, jeśli wolno się ładuje, ma nieczytelną nawigację, brakuje jej CTA lub utrudnia użytkownikowi osiągnięcie celu.
  • Najczęstsze błędy na stronach dotyczą dostępności, wydajności, wersji mobilnej, kolorystyki, menu, jakości grafik i unikalności contentu.
  • Długi czas ładowania bezpośrednio zwiększa ryzyko opuszczenia strony, szczególnie na mobile, a dodatkowo może pogarszać wyniki Core Web Vitals i SEO.
  • W e-commerce szczególnie ważne są dokładne opisy produktów, intuicyjny proces zakupowy (w tym guest checkout), różne metody dostawy i łatwy kontakt z obsługą.
  • Brak sygnałów zaufania, takich jak szyfrowanie połączeń, opinie klientów oraz jasne zasady zwrotów, może skutecznie zniechęcić do zakupu.
  • Błędy UX najlepiej wykrywać przed wdrożeniem strony – najpierw testy użyteczności, PageSpeed Insights, GA4 oraz analiza realnych zachowań użytkowników.

Błędy na stronach internetowych i ich konsekwencje

Osoba, która wejdzie na Twoją stronę, potrzebuje zaledwie ułamka sekundy na to, by zdecydować, czy zostanie na dłużej, czy też natychmiast przejdzie do konkurencji. Kluczowe jest więc to, by potencjalnego użytkownika od razu przyciągnąć, zachęcić oraz nakłonić do interakcji.

Tworząc własną witrynę internetową – niezależnie od tego, czy jest to prosty serwis, czy rozbudowany sklep – musisz pamiętać o tym, by nie popełnić żadnych błędów już na etapie projektowania graficznego. W konkurencyjnych branżach każdy, kto nie przedstawia użytkownikowi treści w przyjazny sposób, prędzej czy później przestanie liczyć się na rynku. Dlatego ważne jest, aby pamiętać o kilku zasadach, które umożliwią serwisowi rozwój i zwiększą zainteresowanie ofertą.

Najczęstsze błędy na stronach internetowych

Jest kilka istotnych elementów projektowania strony, które należy wdrożyć. Dzięki nim użytkownicy chętniej będą odwiedzać Twoją witrynę, czas ich sesji się wydłuży, a szanse na wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania oraz lepsze stawki Google Ads wzrosną. Oto najczęściej pojawiające się błędy w trakcie tworzenia stron:

  • pomijanie kwestii dostępności;
  • słaba optymalizacja strony pod kątem wydajności;
  • projektowanie przede wszystkim z myślą o desktopach, a nie zgodnie z zasadą mobile-first;
  • nieprzemyślana kolorystyka, która rozprasza użytkowników zamiast ich zatrzymywać na stronie;
  • nawigacja, która nie pozwala dotrzeć do najważniejszych części witryny w kilka kliknięć;
  • grafiki niedopasowane do contentu;
  • powielanie cudzych treści zamiast publikowania własnych, unikalnych;
  • przeładowanie strony informacjami;
  • brak wyraźnych, logicznie osadzonych CTA w treści i strukturze witryny.

Zapominanie o dostępności

Dostępność stron internetowych to projektowanie ich w taki sposób, aby były przystępne dla wszystkich użytkowników (w tym dla osób z niepełnosprawnościami).

To oznacza optymalizację różnych czynników związanych z user experience. Jeśli nie poświęcisz dostępności odpowiedniej uwagi, może to spowodować liczne problemy, takie jak:

Jakie są konsekwencje lekceważenia dostępności strony?
  • obniżenie poziomu satysfakcji użytkowników – elementy takie jak migoczące obrazy, szybko zmieniające się filmy, nachalne pop-upy czy myląca nawigacja mogą zniechęcić użytkowników do korzystania ze strony;
  • negatywny wpływ na pozycjonowanie – Google docenia strony, z których da się łatwo korzystać. Szczególną wagę przykłada do Core Web Vitals, czyli kluczowych wskaźników dotyczących jakości strony, takich jak szybkość ładowania, interaktywność i stabilność wizualna;
  • wykluczenie osób korzystających z technologii wspomagających – brak tekstów alternatywnych obrazów, napisów do filmów (jeśli z takich korzystasz np. na podstronach sprzedażowych) czy niewłaściwe struktury nagłówków utrudniają korzystanie ze strony osobom z niepełnosprawnościami.

Długi czas ładowania

Wolne ładowanie strony to jeden z najczęstszych powodów, dla których użytkownicy rezygnują z dalszego przeglądania witryny, zwłaszcza na urządzeniach mobilnych. Jak podaje Google, 53% wizyt jest przerywanych, jeśli ładowanie strony zajmuje więcej niż 3 sekundy.

Wolny czas ładowania

Ale to niejedyny problem, bo niska wydajność strony może też przełożyć się na… gorszą widoczność w wynikach wyszukiwania w Google. Przypomnijmy: od kilku lat bardzo istotnym czynnikiem rankingowym są Core Web Vitals – zestaw trzech metryk, które oceniają jakość doświadczenia użytkownika na stronie. Jedną z nich jest LCP (Largest Contentful Paint), mierząca konkretnie czas ładowania największego widocznego elementu strony, najczęściej głównej grafiki. Wyniki Twojej strony możesz sprawdzić np. w PageSpeed Insights – darmowym narzędziu od Google, które przy okazji wskaże też potencjalne problemy z optymalizacją witryny.

Z doświadczenia wiemy, że do bardzo częstych błędów na stronach internetowych należą:

  • niezoptymalizowane grafiki – w przestarzałych formatach, o zbyt dużej rozdzielczości albo bez lazy loadingu;
  • zbędne skrypty JavaScript – na przykład z niepotrzebnych wtyczek w CMS-ie;
  • niezbyt wydajny serwer – problemem może być i to, że serwer ma za mało pamięci podręcznej (co jest typowe w przypadku tańszych hostingów), ale też np. brak jakiegokolwiek mechanizmu cache po stronie back-endu.

Optymalizacja prędkości działania strony powinna być priorytetem. Możesz mieć świetną ofertę, ale jeśli Twoja witryna ładuje się zbyt wolno, większość użytkowników szybko zrezygnuje z jej przeglądania.

Piotr Sztuka

Starszy Specjalista ds. SEO i Analityki

Szybkość ładowania to nie tylko parametr techniczny, ale realny element doświadczenia użytkownika. Jeśli strona reaguje ociężale, użytkownik traci cierpliwość, a Google otrzymuje sygnał, że witryna może nie zapewniać wystarczająco dobrej jakości. Dlatego optymalizację wydajności warto traktować jak część strategii sprzedażowej, a nie doraźną korektę developerską.

Brak responsywności

Jednym z najczęściej popełnianych błędów na stronach jest brak responsywności. RWD, czyli Responsive Web Design, oznacza projekt witryny, który poprawnie wyświetli użytkownikowi zawartość niezależnie od urządzenia. Znaczy to, że strona powinna wyglądać dobrze zarówno na komputerach, jak i na smartfonach czy tabletach. Kluczem jest projektowanie osobnych widoków przeznaczonych tylko na mobile.

Procentowy udział urządzeń mobilnych w ruchu jest coraz większy, dlatego mobile-first to już nie tylko przyszłościowy trend, ale standard. Użytkownik, widząc obciętą i niepoprawnie wyświetlającą się treść, opuści stronę internetową równie szybko, jak na nią wszedł. Czasami warto odpuścić niektóre funkcje dostosowane do projektowania stron www na desktop, a skupić się na optymalizacji działania witryny na urządzeniach mobilnych. To ważne, by userzy, który przeglądają stronę na swoim smartfonie, mieli dostęp do wszystkich elementów. To pozwoli im wygodnie zrealizować założony cel, np. zakup produktu lub wypełnienie formularza kontaktowego.

Przy okazji, także i Google już od dłuższego czasu przy układaniu wyników wyszukiwania kieruje się podejściem mobile-first. To znaczy, że przy ocenie jakości witryny w pierwszej kolejności bierze pod uwagę jej wersję mobilną. Właśnie dlatego responsywne strony mają większe szanse na wyższe pozycje.

Niedopasowana kolorystyka

Kolorystyka strony jest jedną z pierwszych rzeczy, na którą użytkownik zwraca uwagę. Barwy witryny są tak samo ważne, jak jej treść. Zbyt jasne lub ciemne kolory mogą odstraszać osoby odwiedzające Twoją stronę.

Najczęściej popełnianym błędem na etapie projektowania jest używanie zbyt wielu kolorów na raz oraz ich niedopasowanie. Wybierz maksymalnie trzy barwy, które ze sobą współgrają.

Nieintuicyjne menu

Nawigacja na stronie powinna być prosta oraz intuicyjna. Użytkownik nie ma czasu na to, by długo szukać w menu interesującej go opcji. Jednocześnie często popełnianym błędem jest wręcz przesycanie menu strony internetowej treścią. Warto odpowiednio posegregować kategorie i przemyśleć nawigację, by była czytelna i łatwa w obsłudze.

Niespójne grafiki

Większość administratorów stron zamieszcza grafiki w treściach, aby urozmaicić wpis. Często jednak są to gotowe, stockowe zdjęcia – to popularne rozwiązanie. Dużym błędem jest wybór zdjęć, które co prawda wyglądają dobrze, ale nie pasują do treści. Użytkownik w pierwszej kolejności zwróci uwagę na grafikę oraz pierwsze zdanie tekstu, więc od razu wychwyci niespójność. Dlatego tak ważne jest, aby treść i zdjęcia współgrały ze sobą.

Brak unikalnych treści

We wcześniejszej części artykułu omawialiśmy przede wszystkim wizualną atrakcyjność treści. Nie można jednak zapomnieć o tym, że błędy w projektowaniu stron internetowych dotyczą również samego contentu. Częstym niedopatrzeniem jest kopiowanie treści 1:1 z innych serwisów. W ten sposób strona staje się duplikatem – Google prędzej czy później to zauważy, a skutki będą odczuwalne. Ale pamiętaj, że unikalna treść jest istotna nie tylko dla robotów, ale też dla użytkowników. Userzy nie chcą na każdej stronie widzieć tego samego tekstu z kilkoma drobnymi modyfikacjami. Unikalność treści jest konieczna i warto o nią zadbać.

Za duża ilość contentu

Z ilością contentu można łatwo przesadzić. Zdarza się, że na stronie jest tyle informacji, że dochodzi do przerostu formy nad treścią. Użytkownik czyta kolejne sekcje i nawet jeśli z początku był zainteresowany, to po czasie odczuwa przytłoczenie. Gdy przez kilkanaście sekund scrollowania nie dotarł jeszcze do kluczowego obszaru, zniechęci się do dalszego szukania.

Przekonanie, że wszystkie informacje są ważne i niczego nie można pominąć, to podstawowy błąd. Istotna jest wówczas reakcja osoby odpowiedzialnej za design strony – warto zwrócić uwagę na cel witryny. Przykładowo, w miejscu przeznaczonym do pozyskiwania leadów nie trzeba wstawiać sekcji „O nas” przy formularzu. Jeżeli ktoś będzie dociekliwy, znajdzie te informacje – pod warunkiem, że reszta podstron też będzie dobrze zaprojektowana. Jeśli ktoś ma ochotę szybciej zostać klientem, pozwól mu na to!

Jak uniknąć takiej pułapki? Jest jedna prosta rada: twórz stronę z myślą o odbiorcy, a nie o właścicielu. Pamiętaj, że użytkownik odwiedzający witrynę najczęściej szuka konkretnych informacji, rozwiązania problemu lub sposobu na zaspokojenie potrzeby. Jeśli na stronie głównej zostanie zasypany treściami o historii firmy lub kompetencjami założyciela, może się zniechęcić i opuścić witrynę.

Nadmiar tekstu na stronie często wynika z niedostosowania języka do odbiorcy oraz zbyt częstego korzystania z branżowego żargonu. Kiedy tekst za bardzo skupia się na technicznych szczegółach, istnieje ryzyko, że użytkownicy poczują się przytłoczeni.

Oczywiście, to działa również w drugą stronę. Umiejętne korzystanie z branżowych określeń może znacząco ułatwić przekazanie informacji w bardziej zwięzły i precyzyjniejszy sposób. Odpowiednio użyte, mogą nie tylko skrócić tekst, ale także podkreślić profesjonalizm oraz znajomość tematu.

Brak wezwań do działania

Bez względu na to, co jest dla Ciebie konwersją – lead czy sprzedaż usługi – należy ten krok odpowiednio wyróżnić. Użytkownik, który odwiedza witrynę, powinien już na pierwszy rzut oka wiedzieć, czego od niego oczekujesz. Szczególnie, że można to zrobić na różne sposoby.

Najprostszym i najczęstszym jest graficzne wyróżnienie przycisku odpowiedzialnego za konwersję, czyli CTA (call to action). Możesz to osiągnąć za pomocą prostej animacji w CSS (np. pulsowanie czy zmiana kształtu) lub poprzez zmianę koloru. Efekt wcale nie musi być piorunujący i skomplikowany pod kątem wykonania. Najważniejsze, by przyciągał uwagę użytkownika.

Innym rozwiązaniem jest projektowanie stron według tzw. odwróconej piramidy, gdzie kluczową informację przekazuje się już w pierwszej sekcji. Jak to zrobić w przypadku leadów? Warto przypiąć formularz np. po prawej stronie w sidebarze, by już po wejściu na stronę użytkownik mógł przesłać formularz kontaktowy. A jak zrobić to w sklepie? Tuż pod menu możesz umieścić listę bestsellerów lub aktualnych promocji z przyciskiem „Kup teraz” lub „Dodaj do koszyka”. Testowanie różnych rozwiązań pomoże Ci znaleźć te, które są najskuteczniejsze i najlepiej przekładają się na konwersję.

Powszechne błędy w sklepie internetowym

Wszystkie wspomniane błędy dotyczą także projektowania sklepu internetowego. Prowadząc sprzedaż online, należy pamiętać o użytkownikach mobilnych, kolorystyce, treści, intuicyjnym menu, odpowiednich grafikach i wezwaniach do działania. Jednak e-commerce rządzi się swoimi prawami – bardzo często popełniane są też inne błędy w projektowaniu sklepów internetowych. Oto niektóre z nich.

  1. Zbyt uproszczone opisy produktów

    Zdarza się, że klient wchodzi na stronę sklepu, bo szuka czegoś konkretnego. Potrzebuje szczegółowego opisu produktu, ponieważ wie, co chce kupić. A co z osobami, które nie są zdecydowane i chciałyby zapoznać się z dokładną charakterystyką sprzedawanego przez Ciebie artykułu? Poważnym błędem popełnianym w e-commerce jest umieszczanie zbyt krótkich opisów, które nie przedstawiają klientowi oferty wystarczająco dokładnie lub nie zapewniają wystarczających danych, by porównać ze sobą kilka opcji.

  2. Nieintuicyjny proces zakupowy

    Zbyt skomplikowany proces zakupowy bezpośrednio wpływa na skuteczność sprzedaży. Najkorzystniejszy scenariusz jest taki: klient podjął decyzję, że chce coś kupić i jedyne co musi zrobić, to w prosty sposób potwierdzić zakup i dokonać płatności.

    Należy maksymalnie ograniczyć liczbę rozpraszaczy, a do tego uprościć cały proces checkoutu. Nie powinien się on składać z więcej niż 3-4 kroków: wybór produktu → podanie danych adresowych i wybór metody dostawy → wybór metody płatności → potwierdzenie. Przy dobrym projekcie da się je zmieścić nawet na jednym ekranie.

    Warto również umożliwić użytkownikowi zakupy bez konieczności rejestracji, czyli guest checkout. W ten sposób upłynnisz proces zakupowy, dzięki czemu klienci kupią to, czego chcą o wiele szybciej, co naturalnie zmniejszy ryzyko porzucenia koszyka.

  3. Brak wsparcia online

    Dużym problemem jest źle zaprojektowana obsługa klienta, np. użytkownicy nie mogą dokonać zakupu lub mają wątpliwości co do działania danego produktu. Należy zatem umożliwić im łatwy kontakt z ekspertem. Osoba, która nie ma możliwości porozmawiania z obsługą oraz uzyskania konkretnej pomocy, prawdopodobnie odpuści zakupy w Twoim sklepie i przejdzie do konkurencji. Rozwiązaniem może być np. chat, gdzie klient w każdej chwili może napisać do Ciebie wiadomość, a Ty szybko udzielisz mu odpowiedzi.

  4. Ograniczone metody wysyłki

    Użytkownicy mają różne preferencje, dlatego warto zapewnić im kilka metod wysyłki zamówienia. Jeden klient będzie chciał skorzystać z kuriera, drugi – z poczty, a jeszcze inny wybierze punkt odbioru lub paczkomat. Wiele sklepów lekceważy potrzeby swoich użytkowników, oferując im tylko jedną lub dwie metody transportu paczki.

  5. Brak certyfikatu SSL

    Bezpieczeństwo użytkowników jest priorytetem. Klient, dokonując zakupu, podaje swoje dane kontaktowe oraz adres zamieszkania. Jeżeli nie masz certyfikatu SSL, te informacje mogą być zagrożone, przez co użytkownik nie będzie czuł się bezpiecznie. Ważne jest więc to, by połączenie było szyfrowane, żeby klient nie miał wątpliwości co do bezpieczeństwa swoich danych.

  6. Słaba jakość grafik

    Używanie niskiej jakości grafik na sklepie może negatywnie wpłynąć na odbiór całej marki. Użytkownicy od razu zauważają, gdy obrazy są rozmazane, źle skadrowane lub niedopasowane do reszty treści. Taka niedbałość może budzić wątpliwości co do profesjonalizmu firmy i skutecznie odstraszyć potencjalnych klientów.

    W kontekście jakości grafiki warto jeszcze mieć na uwadze treści tworzone przez sztuczną inteligencję. Na pierwszy rzut oka zdjęcie wygenerowane z prostego promptu zwykle wygląda w porządku, ale wystarczy nieco dokładniej się przyjrzeć, aby dostrzec np. niespójność logiczną. Oczywiście za pomocą AI da się tworzyć dobre grafiki, ale zachowanie odpowiedniej jakości wymaga nieco więcej czasu i doświadczenia.

    W kontekście zdjęć produktowych generowanych przez AI trzeba mieć na uwadze także uczciwość. Zdjęcia muszą wiernie oddawać rzeczywisty wygląd produktów, aby nie wprowadzić klienta w błąd. Sztuczna inteligencja może pomóc w np. tworzeniu tła, które jest estetyczne i spójne z identyfikacją wizualną marki. Jednak generowanie wyidealizowanych zdjęć samego produktu nie jest dobrym pomysłem.

  7. Brak sygnałów zaufania

    Użytkownicy oczekują, że sklep internetowy zapewni im bezpieczeństwo i pewność transakcji. Warto korzystać z różnych sygnałów zaufania na stronie:

    • certyfikat SSL – jak wspomnieliśmy wcześniej, kluczowy element bezpieczeństwa;
    • wyraźnie widoczne metody płatności – prezentowanie różnych, znanych i bezpiecznych opcji płatności jak PayPal, karta kredytowa czy szybkie przelewy;
    • recenzje i opinie klientów – oceny produktów lub usług pomagają budować wiarygodność oraz pewność co do jakości oferty;
    • informacje o zwrotach i gwarancjach – jasne zasady dotyczące zwrotów oraz dostępność gwarancji zwiększają komfort zakupów i poczucie bezpieczeństwa.

Najczęstsze błędy na stronach internetowych i w e-commerce – podsumowanie

Praktycznie na każdym etapie tworzenia sklepu lub strony internetowej możesz popełnić wiele błędów. Bardzo często wynikają one z braku przyłożenia odpowiedniej wagi do etapu planowania, makietowania, projektowania graficznego i testowania. Bez testów pod kątem użyteczności i intuicyjności dla użytkownika strona lub sklep mogą okazać się porażką. Dlatego szukanie błędów i ich poprawianie powinno mieć miejsce przed przekazaniem jej w ręce użytkowników.

To, czy strona podoba się właścicielowi lub czy jej struktura jest jasna dla osób ją tworzących, nie jest najważniejsze. Istotne jest to, czy użytkownik umie się w niej odnaleźć i łatwo wysłać formularz lub kupić produkt. Dlatego warto projektować profesjonalne strony zgodnie z zasadami UX, a cel witryny i wygodę usera stawiać na pierwszym miejscu. Ostatecznie to od ścieżki konsumenckiej uzależniony jest sukces firmy, a w tym też firmowej witryny.

Dlaczego nawet dobrze wyglądająca strona może nie sprzedawać?

Bo wygląd strony to tylko jeden – i wcale nie najważniejszy – element całego projektu. Witryna może zrobić świetne pierwsze wrażenie, ale mieć problem z poprowadzeniem potencjalnego klienta przez całą ścieżkę zakupową przez brak jasnych CTA. Albo zniechęcić go tym, że każda zakładka na stronie ładuje się po 6-7 sekund. W praktyce większość błędów na stronach internetowych ma niewiele wspólnego z „estetyką”.

Jakie błędy najczęściej powodują, że użytkownicy opuszczają stronę w kilka sekund?

Pierwszym, kardynalnym wręcz błędem na stronie, który zawsze będzie się wiązać z wysokim bounce rate, jest zbyt długi czas ładowania. Według badania Milliseconds Make Millions, przeprowadzonego kilka lat temu przez Deloitte, każde 0,1 s ładowania mniej potrafi zwiększyć konwersję w e-sklepie o… 8.4%. Tak jak przedstawiliśmy w artykule, Google podaje, że nawet połowa użytkowników opuszcza stronę, jeśli ta ładuje się dłużej niż 3 sekundy. Na smartfonach dochodzi do tego jeszcze kwestia optymalizacji interfejsu pod mniejszy ekran.

Które błędy na stronie mają największy wpływ na konwersję?

Oprócz prędkości ładowania strony do zakupów zniechęca:

  • nieintuicyjny, zbyt długi lub zmuszający klienta do założenia konta checkout;
  • brak sygnałów zaufania – wyeksponowanych opinii klientów, jasno opisanej polityki zwrotów, informacji o gwarancjach itd.;
  • brak prostej metody kontaktu z firmą i działem obsługi klienta.

Jak sprawdzić, czy moja strona zawiera krytyczne błędy UX?

Zawsze dobrze zacząć od analizy danych z dwóch narzędzi od Google:

  • PageSpeed Insights – głównie pod kątem wydajności, choć w raportach generowanych przez PSI znajdziesz też wskazówki co do błędów na stronie związanych z dostępnością, SEO oraz jakością kodu strony;
  • Google Analytics 4 – tutaj najcenniejsze będą informacje z raportów eksplorowania ścieżek oraz lejka; jeśli widzisz, że na którejś z podstron wielu użytkowników opuszcza witrynę, bardzo możliwe, że kryją się tam problemy z UX.

Dopiero potem można pomyśleć np. o analizie pojedynczych sesji w Hotjar albo o przeprowadzeniu testów użyteczności ze specjalistą UX.

Oceń wpis
4.6
Ocena: 4.7 Liczba głosów: 14

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA