Przejdź do treści
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Migracja e-commerce bez utraty zamówień. Jak bezpiecznie przenieść sklep na nowy CMS?

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 9 min

W e-commerce każdy dzień przestoju oznacza utratę potencjalnych klientów. A to nie jedyny problem, którego właściciele sklepów obawiają się, planując migrację na inną platformę sprzedażową. Przygotowaliśmy więc poradnik, w którym podpowiemy, jak przenieść sklep internetowy, aby nie stracić ani pozycji w Google, ani danych choćby jednego klienta… a przy tym ograniczyć downtime witryny do minimum.

Migracja sklepu internetowego

Kiedy zmiana platformy e-commerce staje się koniecznością?

Są dwa scenariusze, gdy właściciele sklepów myślą o przeprowadzce: albo widzą, że strona już teraz ma problemy, których nie da się rozwiązać narzędziami, jakie oferuje obecna platforma, albo układają plan rozwoju biznesu na najbliższe lata i już wiedzą, że niedługo dotrą do ściany. Oczywiście, najlepiej zacząć migrację, zanim jeszcze CMS przestanie radzić sobie z coraz szerszym asortymentem oraz pęczniejącą bazą danych – natomiast nie każdą sytuację da się przewidzieć; powiedzmy, że producent platformy albo twórcy najważniejszych wtyczek mogą nagle zmienić model licencjonowania i podnieść koszty.

Jakie – z naszego doświadczenia – są więc najczęstsze sygnały, że sklep potrzebuje nowej platformy?

  1. Sklep ma problemy z wydajnością przy większym ruchu, których nie rozwiązuje ani optymalizacja po stronie serwera, ani np. zmiany w kodzie platformy.
  2. Wdrażanie bardziej zaawansowanych funkcji jest albo niemożliwe, albo wymaga pisania customowych rozwiązań od zera, bo platforma nie daje ku temu gotowych rozszerzeń. To samo zresztą dotyczy integracji z systemami ERP i CRM, operatorami płatności itd.
  3. Platforma nie wspiera modeli sprzedaży, których chcesz rozwijać – nie pozwala na integrację z innymi kanałami w modelu omnichannel, ma ograniczone możliwości sprzedaży B2B czy nawet nie radzi sobie z produktami cyfrowymi.
  4. Zespół, który pracuje z platformą na co dzień – specjaliści ds. e-commerce i marketingu, pracownicy działu obsługi klienta – regularnie się na nią skarżą.
  5. Koszty licencji, utrzymania i supportu rosną, ale nie widzisz, aby przekładało się to na lepsze działanie sklepu ani na nowe funkcje.

Jeżeli któryś z tych punktów dotyczy Twojego sklepu, radzilibyśmy już zacząć planować zmianę platformy e-commerce.

Który CMS będzie najlepszy?

Wiele sklepów zaczyna na systemach SaaS – w Polsce ok. jedna trzecia wszystkich e-sklepów (wg danych serwisu BuiltWith) działa na Shopify, Shoperze lub IdoSell. Nic dziwnego, bo nie dość, że mają bardzo niski próg wejścia, to jeszcze zapewniają własną infrastrukturę. Tyle że wraz z rozwojem biznesu często okazuje się, że to nie wystarcza… więc właściciele szukają innych platform – najlepiej open source’owych.

Pierwszym wyborem zazwyczaj jest WooCommerce. Działa on jako rozbudowana wtyczka do WordPressa, z własnym, bogatym ekosystemem rozszerzeń oraz świetnym wsparciem ze strony twórców. Specjalistów pracujących z platformą w Polsce nie brakuje, podobnie jak ofert hostingu przygotowanych stricte pod ten system. Jeżeli więc myślisz o migracji z platformy SaaS na open source’ową platformę, a prowadzisz dosyć „typowy” sklep – skupiasz się raczej na klientach indywidualnych, nie potrzebujesz zbyt skomplikowanej logiki biznesowej, a Twój katalog nie przekracza kilkunastu tysięcy produktów, WooCommerce będzie naprawdę dobrą opcją. Zwłaszcza że sklep na platformie można postawić stosunkowo szybko, a sam CMS jest bardzo łatwy w obsłudze; pod tym względem wcale nie odstaje np. od Shopify.

W przypadku bardziej złożonych projektów, czyli jeśli chcesz:

  • zintegrować stronę sklepu z innymi kanałami sprzedaży;
  • prowadzić kilka różnych sklepów z jednego miejsca;
  • rozwijać sprzedaż B2B;
  • budować własne integracje z narzędziami third-party poprzez API;

zdecydowanie polecilibyśmy migrację na Magento 2. Obecnie trudno o elastyczniejszą platformę. Przy wsparciu dobrego zespołu developerów da się na Magento prowadzić sprzedaż na dowolną skalę i wciąż mieć przestrzeń na dalszy rozwój… choć oczywiście idą za tym większe koszty wdrożenia oraz utrzymania sklepu.

Jak przenieść sklep internetowy i nie stracić ani jednej transakcji? Technika Delta Migration

Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli jak bezpiecznie przejść przez cały proces migracji.

Między momentem, w którym zaczniesz przenosić dane na nową platformę a chwilą, gdy ją uruchomisz, cały czas będą pojawiać się zmiany w bazie danych. Klienci mogą składać nowe zamówienia, część osób założy konto na stronie, nie mówiąc np. o aktualizacjach stanów magazynowych.

Jak to rozwiązać? W tym celu stosuje się technikę delta migration. Polega ona na tym, że zamiast przenosić dane z systemu do systemu za jednym razem, robi się to etapami:

  • na długo przed planowanym uruchomieniem nowej odsłony sklepu przeprowadzasz pierwszy transfer danych – produktów, klientów, historii zamówień itd. – na środowisko testowe (staging). Stary sklep działa w tym czasie normalnie, a równolegle testujesz nowy;
  • w miarę, jak zbliża się moment migracji, zaczynasz synchronizować dane przyrostowo – przenosisz na nową platformę tylko te, które zmieniły się od ostatniego transferu;
  • jeśli nowa wersja sklepu przejdzie wszystkie testy i jest gotowa do działania – wyłączasz starą, przeprowadzasz ostatni transfer danych (obejmujący informacje, które spłynęły do bazy danych w czasie ostatnich minut działania poprzedniej platformy) i uruchamiasz nową.

Tym sposobem okno, w którym mogłoby dojść do utraty danych, skraca się raptem do kilku minut; jeśli przeprowadzisz migrację bazy w momencie, gdy ruch w sklepie jest najmniejszy (idealnie w nocy), bardzo możliwe, że uda się przejść przez nią bez utraty choćby jednego zamówienia.

Migracja sklepu internetowego a SEO. Jak chronić widoczność w Google?

Kolejnym problemem, którego często obawiają się właściciele e-sklepów, jest SEO. Migracja sklepu internetowego niemal zawsze wiąże się ze zmianą struktury adresów URL, przebudową szablonów stron produktów i kategorii, często też z przepisaniem metadanych od nowa; jeśli o to nie zadbasz, bardzo łatwo możesz stracić zbudowane przez lata pozycje w Google.

A zatem o czym trzeba pamiętać?

Zadanie do wykonania

Dlaczego trzeba to zrobić?

Audyt wszystkich URL-i w obrębie strony

Zanim zaczniesz proces migracji, musisz dokładnie wiedzieć, jakimi adresami dysponujesz – inaczej bardzo łatwo pominąć całe grupy URL-i, które zbierają ruch, zwłaszcza z fraz długiego ogona

Wdrożenie przekierowań 301

Każdy adres, który ulegnie zmianie podczas migracji, musi mieć przekierowanie 301 ze starego na nowy. Sam redirect 301 informuje Google, że dana treść została trwale przeniesiona pod nowy adres oraz że należy przekazać jej całą „moc SEO" ze starej podstrony

Migracja metadanych – meta title oraz meta description

Jeśli ich sam nie przeniesiesz – ręcznie bądź odpowiednim skryptem – to sklep wystartuje z pustymi lub generowanymi automatycznie tytułami oraz opisami

Migracja danych strukturalnych schema

Tak jak wyżej – znaczniki schema (zwłaszcza Product, Offer oraz Review) są bardzo istotne w e-commerce, bo to dzięki nim Google może wyświetlać np. ceny produktów albo informacje o dostępności już na poziomie wyników wyszukiwania

Migracja atrybutów alt i opisów plików graficznych

To również ważna kwestia – obrazy bywają cennym źródłem informacji o treści strony dla robotów Google, plus mogą się pozycjonować w Google Grafika

Ekosystem danych: integracje z ERP, PIM i CRM podczas migracji

Niektóre e-sklepy mają nawet po kilkanaście integracji – począwszy od ERP, CMS-a i PIM po platformy kurierskie kilku różnych przewoźników. Dlatego na początku całego projektu koniecznie trzeba przeprowadzić „inwentaryzację” i rozpisać, jakie systemy są podłączone do sklepu oraz w jaki dokładnie sposób dane przepływają między nimi; czy sklep korzysta z oficjalnej wtyczki, czy np. ze zbudowanego od zera API.

Dopiero potem możesz planować, jak przeniesiesz każdą z tych integracji na nową platformę. Nie warto nawet próbować przenosić ich jeden do jednego – nowy CMS może przecież korzystać z innego rodzaju API albo mieć zupełnie odmienną architekturę danych w bazie; wtedy integracje ze starego systemu będą w zasadzie bezużyteczne. Trzeba będzie je napisać od nowa… albo znaleźć gotowe rozwiązania – to zresztą kolejny powód, dla którego polecamy przeniesienie sklepu na WooCommerce lub Magento. Twórcy popularnych narzędzi biznesowych, firmy logistyczne oraz operatorzy płatności bardzo często mają już gotowe wtyczki dla tych platform.

Harmonogram migracji e-commerce w praktyce

Jak powinien wzorcowo wyglądać cały proces krok po kroku? Podzielilibyśmy go na kilka etapów.

  1. Faza discovery, czyli audyt przedmigracyjny – z naszego doświadczenia ten etap jest najważniejszy, bo bez analizy tego, jak zbudowany jest sklep oraz czego konkretnie wymaga od docelowej platformy, nie da się uniknąć problemów podczas migracji. Może zająć tydzień-dwa, przy większych projektach nawet miesiąc.
  2. Przygotowanie środowiska dla nowej platformy – konfiguracja serwera, stagingu oraz instalacja samego CMS-a nie są skomplikowane dla specjalistów, ale i tak mogą zająć do kilku dni.
  3. Wdrożenie niezbędnych funkcji oraz integracji na nowym systemie – jeśli większość z nich da się przygotować za pomocą gotowych wtyczek i rozszerzeń, etap ten może zająć dwa-trzy tygodnie. Jeśli natomiast trzeba będzie przynajmniej część funkcji napisać od zera, wtedy potrwa zdecydowanie dłużej.
  4. Migracja danych – treści, plików znajdujących się na stronie oraz, oczywiście, całej bazy danych. Trudno określić, ile może potrwać, tym bardziej, jeśli przeprowadzasz ją techniką delta migration – wtedy przebiega ona niejako równolegle z całym procesem developmentu nowej wersji sklepu.
  5. Działania SEO – obejmują, tak jak pokazaliśmy, mapowanie URL-i, przygotowanie przekierowań, migrację metadanych itd.
  6. Testy – sprawdzamy, jak spisuje się strona pod każdym kątem; analizujemy metryki wydajności, testujemy ścieżki zakupowe oraz narzędzia, z których będą korzystać pracownicy sklepu. W razie problemów etap ten również może się mocno przedłużyć.
  7. Finalna migracja i uruchomienie odświeżonej wersji sklepu – jeśli platforma jest gotowa, to przenosimy ją na środowisko produkcyjne, eksportujemy ze starej wersji strony ostatni „pakiet” danych (m.in. o najnowszych zamówieniach) i przekierowujemy cały ruch na nowy system.

Oczywiście, nie w każdym projekcie poszczególne etapy zajmą tyle samo, ale plan działania zawsze powinien być podobny – wtedy faktycznie da się przejść przez migrację e-sklepu bez „skutków ubocznych”.

Jak przenieść sklep internetowy bez utraty zamówień?

Podstawa to skrócić tzw. okno migracji – czyli czas między wyłączeniem starego systemu a launchem nowego do minimum. Najprościej da się to zrobić, przenosząc dane między platformami metodą przyrostową (delta).

Ile trwa migracja e-commerce?

To zależy od skali – projekty migracji małych sklepów z prostym zapleczem technicznym często liczy się w tygodniach, ale już w przypadku dużego e-commerce z katalogiem rzędu kilkudziesięciu tysięcy produktów harmonogram może się rozciągnąć nawet do pół roku.

Jak nie stracić pozycjonowania przy zmianie platformy sklepu?

Najważniejsze zadania są trzy: [1]. Pełna inwentaryzacja URL na starej wersji strony. [2]. Przygotowanie mapy przekierowań 301 dla wszystkich adresów w nowej architekturze informacji. [3]. Migracja metadanych, danych strukturalnych i atrybutów alt. Aby o to zadbać, warto zaangażować specjalistę SEO w projekt od samego początku.

Jak przygotować się do migracji na Magento lub WooCommerce?

W każdym projekcie migracyjnym początek powinien być taki sam: najpierw analiza tego, jakie konkretnie problemy sprawiają, że przeprowadzka sklepu jest w ogóle konieczna – to właśnie je będzie trzeba rozwiązać podczas realizacji projektu – a następnie dokładny audyt strony w jej obecnej wersji.

Zapisz się do darmowego newslettera

Zdobywaj wartościową wiedzę z obszaru technologii i marketingu

CAPTCHA
Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA