Przejdź do treści

Sprawdź w 5 minut, czy agencja IT nie przepala Twojego budżetu.

Przeprowadź analizę
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Migracja z WPBakery/Elementora na Gutenberga (FSE) – czy to się opłaca?

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 7 min

Przez lata WPBakery i Elementor były standardem wśród wordpressowych page builderów – wciąż korzystają z nich miliony stron, mimo że do dyspozycji mamy także wbudowany edytor, czyli Gutenberga. Czy warto się na niego przenieść? To zależy od projektu; w tym tekście powiemy, o czym warto wiedzieć, zanim podejmiesz taką decyzję.

Migracja z WPBakery/Elementora na Gutenberga
Najważniejsze informacje
  • Migracja z Elementora/WPBakery na Gutenberga może poprawić wydajność strony, ale opłaca się przede wszystkim wtedy, kiedy obecny page builder spowalnia serwis.
  • Gutenberg ogranicza zależność od zewnętrznych wtyczek i abonamentów, ponieważ działa w WordPressie i rozwija się razem z nim.
  • W wielu przypadkach migracja oznacza przebudowę strony niemal od zera, ponieważ nie ma narzędzia do automatycznego przeniesienia układów na bloki.
  • Przy małej stronie migracja może potrwać do trzech tygodni, ale w dużych serwisach lub sklepach internetowych prace mogą zająć nawet kilka miesięcy.
  • Przed migracją warto wykonać audyt techniczny, sprawdzić wydajność, strukturę strony, używane widgety oraz ocenić ryzyko utraty treści ważnych dla SEO.
  • Migracja na Gutenberga nie gwarantuje lepszych pozycji w Google, ale dobrze przeprowadzona może poprawić Core Web Vitals i ułatwić dalszy rozwój serwisu.

Czym różni się Gutenberg (FSE) od WPBakery i Elementora?

Gutenberg to wbudowany w WordPressa edytor treści, wprowadzony wraz z wersją 5.0 w 2018 roku. Dzieli on treść strony na bloki: każdy akapit tekstu, nagłówek, obraz czy przycisk to osobny blok z własnym zestawem ustawień. Co ważne, bloki są zapisywane jako kod HTML z osadzonymi w nim komentarzami JSON, dzięki czemu ich treść pozostaje czytelna dla developera i da się ją modyfikować również ręcznie, poza edytorem.

W wersji 5.9 twórcy WP rozszerzyli możliwości Gutenberga na całą witrynę – i w tym momencie przy jego pomocy można w przystępny sposób zaprojektować i treści, i elementy motywu strony, w tym cały jej layout. Krótki przewodnik po jego możliwościach znajdziesz na stronie WordPressa.

Jak działają WPBakery i Elementor?

WPBakery oraz Elementor to z kolei wtyczki, które po zainstalowaniu „nakładają” się na natywny interfejs edycji WordPressa i zastępują go własnym – bardziej wizualnym, opartym na podejściu drag&drop. Oba oferują rozbudowane biblioteki gotowych szablonów, widżetów i pojedynczych elementów, z których można zbudować własną witrynę; wygląd i zachowanie każdego z nich można dowolnie edytować.

Czy Gutenberg jest lepszy od Elementora i WPBakery? Dla kogoś, kto nie zna HTML-a i CSS-a, oba page buildery są najlepszą opcją, aby samemu postawić stronę; Gutenberg jest jednak trudniejszy w obsłudze i wymaga dobrego zrozumienia, jak działa system bloków. Tyle że z drugiej strony Elementor i WPBakery dokładają do kodu witryny długą listę własnych skryptów JavaScript, stylów CSS i zapytań do bazy danych, co z perspektywy technicznej jest dużym problemem.

Najważniejsze różnice

 

Gutenberg

WPBakery / Elementor

Możliwość edycji całego motywu strony

Wbudowana od wersji 5.9 i wprowadzenia funkcji FSE (Full Site Editing)

Wymaga płatnych dodatków – WPBakery Theme Builder lub Elementor Pro

Wpływ na wydajność strony

Minimalny, ponieważ edytor korzysta tylko z natywnych funkcji WordPressa

Duży – oba edytory narzucają wiele własnych skryptów i stylów

Zależność od zewnętrznego dostawcy 

Zerowa, wszystko jest dostępne w ramach standardowej instalacji WP

Trzeba opłacać abonament za korzystanie z wtyczki, samemu wdrażać aktualizacje

Ekosystem gotowych komponentów do budowy strony

Rośnie, choć zdecydowanie mniejszy od np. Elementora

Bardzo duży, z tysiącami gotowych i stale wspieranych szablonów

Poziom trudności

Średni, wymaga przynajmniej dobrego zrozumienia systemu bloków

Bardzo niski, całą stronę da się zaprojektować po prostu przeciągając i upuszczając kolejne elementy

Kiedy migracja na Gutenberga się opłaca?

Migracja z Elementora na Gutenberga może się opłacić, ale to zależy od sytuacji strony; zmiana dla samej zmiany rzadko ma sens. Na pewno będzie to dobry pomysł, jeśli:

  • masz problemy z wydajnością witryny i chcesz ograniczyć liczbę obciążających Twoją stronę pluginów;
  • zależy Ci na tym, aby rozwijać stronę względnie niezależnie od twórców Elementora albo WPBakery i wprowadzanych przez nich zmian w page builderach;
  • prowadzisz stronę mocno opartą na contencie w różnych formatach;
  • chcesz edytować – bez płatnych dodatków i z poziomu jednego narzędzia – nie tylko treść strony, ale i elementy motywu.

Kiedy lepiej zostać przy Elementorze / WPBakery? 

Natomiast jeżeli:

  • witryna realizuje swoje cele biznesowe i nie ma problemów z wydajnością;
  • strona ma bardzo rozbudowany, niestandardowy layout;
  • strona korzysta z widgetów, które w Gutenbergu nie mają równie dobrych odpowiedników;
  • zależy Ci na tym, aby móc szybko dodawać nowe podstrony

wtedy zmiana edytora wcale nie musi być konieczna. Wręcz przeciwnie, może okazać się… nieopłacalna.

Jakie są realne koszty i ryzyka migracji?

Z doświadczenia możemy powiedzieć, że nawet w ok. 90% przypadków migracja z WPBakery lub Elementora na Gutenberga wymaga przebudowania strony praktycznie od zera. Nie ma żadnego narzędzia, które automatycznie przepisałoby struktury danych na bloki Gutenberga; wszystko trzeba zrobić ręcznie.

W przypadku mniejszych stron – z kilkoma podstronami i stosunkowo prostym layoutem – dobry developer jest w stanie zamknąć migrację w 2-3 tygodnie. Przeniesienie projektu dużego serwisu korporacyjnego albo e-sklepu może oznaczać nawet kilka miesięcy pracy. A w kosztach będzie trzeba uwzględnić:

  • audyt obecnej wersji strony;
  • projekt nowego motywu blokowego;
  • odtworzenie niestandardowych komponentów Elementora lub WPBakery w systemie blokowym;
  • serię testów przed wdrożeniem.

Dlatego takie projekty są bardziej ryzykowne niż mogłoby się wydawać.

Jak wygląda proces migracji krok po kroku?

Wiele zależy jednak od tego, czy cały proces migracji zostanie przeprowadzony prawidłowo. W dużym skrócie, zazwyczaj wygląda on tak:

  1. Audyt obecnej wersji strony – trzeba spisać wszystkie szablony, z których korzysta strona, widgety i komponenty starego page buildera oraz aktywne integracje.
  2. Wybór i konfiguracja motywu blokowego – albo gotowego motywu z biblioteki WordPressa, albo napisanego od zera.
  3. Budowa nowych bloków i szablonów w Gutenbergu oraz migracja treści.
  4. Przygotowanie mapy przekierowań, jeśli migracji towarzyszy przebudowa struktury strony.
  5. Testy na stagingu.
  6. Wdrożenie nowej wersji strony na produkcję i jej monitoring pod kątem problemów z wydajnością, indeksowaniem oraz widocznością w wyszukiwarkach.

Jakie są najczęstsze problemy przy migracji?

Jakie wyzwania mogą pojawić się podczas migracji z WPBakery lub Elementora na Gutenberga? Jest ich kilka, najczęściej są to:

  • brak dobrych odpowiedników w bibliotece Gutenberga dla widgetów page buildera – wtedy developerzy muszą je pisać od zera, co oczywiście wydłuża cały projekt;
  • konflikt pomiędzy pluginami pod klasyczne motywy PHP a Gutenbergiem – wiele rozszerzeń stworzonych stricte pod Elementora lub WPBakery nie zadziała w środowisku Gutenberga;
  • problemy z wydajnością lub responsywnością strony po migracji – Gutenberg generuje kod dobrej jakości i pozwala dosyć łatwo dostosować stronę pod smartfony, ale wymaga to prawidłowej konfiguracji motywu;
  • utrata pozycji w Google – co może wynikać albo z niekompletnych przekierowań między adresami, albo z tego, że przy migracji część treści, które wcześniej wspierały pozycjonowanie, zostały przebudowane.

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie, czy warto przejść z Elementora na Gutenberga, coraz częściej powinna brzmieć „tak”, ponieważ sam WordPress jako platforma konsekwentnie z roku na rok mocniej stawia na bloki.

Kolejne wersje WP przynoszą i nowe możliwości dla motywów blokowych, i coraz lepszą wydajność samego edytora – więcej o jego funkcjach możesz przeczytać w oficjalnej dokumentacji. Właśnie to wydaje się być głównym kierunkiem rozwoju całego CMS-a, więc warto mieć to na uwadze, jeśli zastanawiasz się, jak dalej budować swoją stronę.

Czy migracja na Gutenberga zawsze poprawia pozycje w Google?

Nie zawsze. Przejście na Gutenberga może, przy dobrej konfiguracji, poprawić wydajność witryny, co na pewno wpłynie na wyniki Core Web Vitals. Ale z drugiej strony, jeśli migracja zostanie przeprowadzona niestarannie, na przykład bez przeniesienia wszystkich treści wspierających pozycjonowanie, to domena może wręcz pozycje stracić.

Czy można częściowo korzystać z Gutenberga i Elementora?

Technicznie tak, można byłoby zbudować część podstron w Gutenbergu, a część w Elementorze. Takie rozwiązanie nie ma jednak większego sensu, ponieważ bardzo utrudni utrzymanie kodu strony.

Czy Gutenberg nadaje się do e-commerce?

WooCommerce od kilku wersji aktywnie rozwija własny zestaw bloków i coraz lepiej integruje się z Gutenbergiem, więc jak najbardziej można korzystać z tego edytora przy rozwoju sklepu.

Jak sprawdzić, czy moja strona wymaga migracji?

Najlepiej byłoby przeprowadzić gruntowny audyt techniczny strony, podczas którego zespół specjalistów zajrzy w kod witryny – sam fakt, że strona osiąga coraz gorsze wyniki w PageSpeed Insights nie musi jeszcze świadczyć o tym, że źródłem problemu jest akurat page builder.

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA