Smart POST
Smart POST

Sklep internetowy a sprzedaż za granicę- o czym warto pamiętać?

Jakub Czyż
Autor: Jakub CzyżProject Manager

Międzynarodowy handel internetowy stale rośnie. eMarketer szacuje, że do 2021 roku jego wartość wyniesie 4,479 bilionów dolarów. Czy uznałeś zatem, że wystarczająco nasyciłeś lokalny rynek? A może z góry ustaliłeś, że sprzedawane przez Ciebie produkty będą mieć lepsze powodzenie w innych państwach niż w Polsce? Tak czy inaczej, zapewne zastanawiasz się nad tym, aby rozpocząć sprzedaż za granicę. Dlatego w tym artykule poznasz 5 porad, które pomogą przygotować Ci się do tego zadania.

Jak zacząć sprzedaż za granicę?

1. Kwestia przesyłek

Wysyłanie produktów za granicę będzie łatwiejsze, gdy skorzystasz z usług uznanych przewoźników międzynarodowych, takich jak UPS, Fedex lub DHL. Podczas współpracy będziesz mógł także liczyć na ich doradztwo. Upewnij się, że wypełniłeś deklarację celną. Tak długo, jak produkt jest legalny w kraju, do którego go sprzedajesz, wszystko powinno być w porządku. Jeśli chodzi o cło, to większość sprzedawców detalicznych pozostawia je nabywcy. Należy jednak zaznaczyć to w regulaminie, ponieważ klienci mogą być zdezorientowani, gdy niespodziewanie przy odbiorze produktu zostaną poproszeni o uiszczenie opłaty celnej.

2. Dokładnie przeanalizuj dobór metod płatności

Wielu przedsiębiorców może spodziewać się, że skoro w Polsce najpopularniejszymi opcjami płatności są szybkie e-przelewy oraz karty płatnicze, to w miarę podobnie będzie w innych rejonach świata. Jednak w zależności od regionu preferencje kupujących mogą znacznie się różnić. W USA, Australii i Kanadzie zdecydowanie prym wiodą karty płatnicze. Jednak dla odmiany w Niemczech 50% transakcji realizowanych jest przez przelewy bankowe, a Chińczycy korzystają praktycznie wyłącznie z Alipay – platformy podobnej do znanego nam PayPala.

Oto preferowane metody płatności w zależności od państwa:

  • Wielka Brytania, Francja, Belgia: karta debetowa
  • Niemcy, Finlandia, Malezja: przelew bankowy online
  • Holandia: iDeal
  • Portugalia: Multibanco
  • Rosja: E-wallet
  • Szwajcaria: RatePAY
  • Japonia: karta kredytowa
  • Meksyk: Oxxo

Dobór odpowiednich metod płatności może być ważniejszy, niż się wydaje. Pomyśl o tym, jak sam byś się zachował na miejscu swoich potencjalnych klientów. Gdybyś kupował coś z zagranicy i nie miał przy tym dostępu do preferowanej przez siebie metody płatności, byłoby to dla Ciebie dużą niewygodą. Co gorsza – w takiej sytuacji zwykle można mieć też obawy dotyczące bezpieczeństwa. Podświadomie możemy uznać, że jeśli sklep nie pozwala na zapłatę w sprawdzony przez nas sposób, to pewnie jest coś z nim nie tak.

3. Uważaj na potencjalne oszustwa

Największym ryzykiem przy sprzedaży za granicę jest oszustwo. Ma ono większe prawdopodobieństwo w takiej sytuacji, gdyż nieuczciwym klientom łatwiej jest uniknąć kary, gdy dokonują transakcji z zagranicy. Wiele systemów przeciwdziałającym oszustwom, takich jak sprawdzanie adresów, nie działa w przypadku zagranicznych kart kredytowych. Możesz ocenić ryzyko oszustwa, kontaktując się z bankiem lub dostawcą usług płatniczych, które zaimplementujesz w swoim sklepie. Warto również porozmawiać z innymi firmami w Twoim sektorze, aby dowiedzieć się, czy nie napotykały podobnych problemów.

4. Zwróć uwagę na kwestię walut

Ogólnie rzecz biorąc, klienci wolą płacić w znanej im walucie – najlepiej tej lokalnej. Niektórzy globalni dostawcy usług płatniczych pozwolą Ci przedstawiać produkty w wielu różnych walutach. Jeśli masz taką możliwość, na pewno warto skorzystać z takiego rozwiązania. Jeśli nie możesz akurat sprzedawać w pożądanej walucie, skorzystaj z kalkulatorów, które dynamicznie przeliczają cenę na podstawie ostatnich kursów.

5. Uważaj na różnice kulturowe

Jeśli podróżowałeś za granicę, prawdopodobnie doświadczyłeś w pewnym momencie szoku kulturowego. Postawy, zachowania, normy itd. różnią się w zależności od rejonu świata. Coś, co może być całkowicie akceptowalne w Polsce, w innym kraju będzie stanowić tabu. Takie problemy zwykle będą powstawać na tle marketingu oraz komunikacji Twojej marki. Mogą jednak dotknąć także kwestii sprzedawanych produktów.

Dla przykładu firmy Nike oraz Ben & Jerry's musiały przeprosić, gdy nazwały jedne ze swoich produktów „Black and Tan”. Przedsiębiorstwa te zapomniały sprawdzić, czy owa nazwa nie była już wcześniej przez kogoś używana. Otóż okazało się, że „Black and Tan” to grupa paramilitarna, która tłumiła Irlandczyków podczas wojny o ich niepodległość na początku lat dwudziestych XX wieku. Zatem kiedy otwierasz się na sprzedaż za granicę, przeprowadź dokładną analizę unikalności nazw produktów oraz swoich wiadomości marketingowych, by nikogo nieświadomie nie urazić.

Sprzedaż za granicę – podsumowanie

Handel międzynarodowy daje ogromne możliwości, ale trzeba odpowiednio przygotować się do tej decyzji. Zastosuj się do wspomnianych wyżej wskazówek, a na pewno unikniesz po drodze niepotrzebnych problemów.

Udostępnij artykuł: