Przejdź do treści
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Jak przyspieszyć czas ładowania strony?

Kategoria: 
Data aktualizacji: 
Czas czytania
: 11 min

53% użytkowników mobilnych opuszcza stronę, gdy ta ładuje się dłużej niż 3 sekundy – do takiego wniosku kilka lat temu doszli eksperci z Google. Trudno o lepszy argument za tym, aby zadbać o wydajność swojej witryny. Jak monitorować osiągi strony WWW i – co najważniejsze – jak je poprawić?

Jak przyspieszyć wczytywanie się strony?

Jaki powinien być czas ładowania strony?

Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale łatwa, bo zależy od tego, jak dokładnie zdefiniujemy czas ładowania strony. Przykładowo, często sam „szkielet” interfejsu witryny ładuje się w sekundę, ale zanim użytkownik będzie mógł wejść w interakcję z nim albo zobaczy na ekranie główne zdjęcie produktu, mija kolejnych 4-5 sekund. Do tego czasu straci do niej cierpliwość.

W 2020 roku Google zaproponowało odpowiedź – Core Web Vitals, czyli zestaw trzech metryk, które w prosty sposób opisują wydajność strony:

  • Largest Contentful Paint (LCP) – mierzy, jak długo trwa załadowanie największego elementu widocznego na ekranie. Według specjalistów z Mountain View dobry wynik nie powinien przekraczać 2,5 sekundy;
  • Interaction to Next Paint (INP) – mierzy responsywność witryny, a dokładniej, jak szybko reaguje na interakcje użytkownika przez cały czas pobytu na stronie. Zadowalający wynik to maks. 200 milisekund;
  • Cumulative Layout Shift (CLS) – ocenia stabilność wizualną strony, czyli czy elementy „nie przeskakują" podczas ładowania. Wynik powinien być niższy niż 0,1.

Jeżeli chcesz w miarę obiektywnie ocenić wydajność swojej witryny – najlepiej trzymać się właśnie wytycznych Core Web Vitals.

Oczywiście, optymalny czas ładowania strony może się różnić w zależności od rodzaju witryny. Prosty przykład: nastawiony na konwersję landing page, promujący jeden konkretny produkt, powinien ładować się błyskawicznie. Każda sekunda zwiększa ryzyko, że potencjalny klient opuści stronę. Według badań przeprowadzonych przez Google oraz Akamai witryna, która ładuje się 3 sekundy, będzie miała średnio o 32% wyższy bounce rate, niż ta ładująca się w sekundę. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę bardziej rozbudowany serwis B2B, z bogatym w opcje panelem klienta i konfiguratorami – użytkownicy raczej będą wyrozumiali, jeśli czas ładowania wydłuży się o 3-4 sekundy. Na pewno będą jednak oczekiwać świetnej responsywności i stabilności przez całą sesję.

Zbyt długi czas ładowania strony – konsekwencje

Jednym z najczęściej wymienianych czynników pozycjonowania WWW jest jej czas ładowania. Od 2021 roku Google traktuje Core Web Vitals jako jeden z ważniejszych ranking factors, który potrafi mocno zmienić kolejność w wynikach wyszukiwania. Jeśli dwie strony mają podobnej jakości treści, ale jedna renderuje się znacznie szybciej – prawdopodobnie to ona będzie wyżej. Poza tym sami użytkownicy po prostu nie lubią czekać. Strona zbyt długo się ładuje? Znajdą inną, by natychmiast zaspokoić swoje potrzeby.

Szybkość i czas ładowania strony ma również znaczenie przy płatnych kampaniach, gdzie liczy się współczynnik konwersji. Reklamowanie witryny, która długo się otwiera, nie ma sensu. Budżet na kampanię zostanie wykorzystany, a nie przyniesie żadnych pozytywnych rezultatów, ponieważ duża liczba użytkowników opuści serwis przed załadowaniem się strony. Tym samym komunikat marketingowy „zadziała”, ale nie dotrze do klienta.

Zbyt długi czas ładowania strony niesie ze sobą konkretne konsekwencje – przede wszystkim finansowe. Użytkownicy denerwują się, bo nie mogą wygodnie korzystać z witryny, współczynnik odrzuceń rośnie, a sama marka zaczyna być negatywnie kojarzona. Wszystko to źle wpływa na pozycję strony w wyszukiwarce, a także jej popularność, wizerunek oraz przychody.

Jak sprawdzić prędkość strony?

Aby poprawić szybkość ładowania strony, najpierw trzeba znaleźć źródło problemu. Nie da się tego zrobić bez monitoringu osiągów swojej witryny. Polecamy do tego kilka narzędzi.

GTmetrix

Bardzo popularne, ale i proste narzędzie do testowania wydajności. Wystarczy wpisać adres URL, wybrać lokalizację serwera testowego oraz urządzenie (desktop lub mobile), a GTmetrix przeprowadzi pełną analizę osiągów strony.

Analiza prędkości strony w GTmetrix

Aplikacja działa na silniku Lighthouse – tym samym, z którego korzysta Google – więc śmiało można jej używać do oceny Core Web Vitals. Co ważne, wraz z raportem otrzymasz konkretne rekomendacje zmian na stronie dla poprawy wskaźników CWV – na przykład które obrazki są zbyt duże albo które skrypty blokują renderowanie.

Jednak największą zaletą GTmetrix jest Waterfall Chart. Generuje dokładną analizę tego, jak przeglądarka pobiera kolejne pliki strony z serwera i je renderuje milisekunda po milisekundzie. Dane wyświetlają się w formie przejrzystego, intuicyjnego wykresu.

Analiza Waterfall Chart

Źródło: gtmetrix.com

WebPageTest

Podobne narzędzie do GTmetrix, które także ma kilka ciekawych opcji, zwłaszcza dla zaawansowanych. W płatnej wersji WebPageTest pozwala przeprowadzić test w niemal dowolnych warunkach. Możesz wybrać jedną z 40 lokalizacji serwera (także w Polsce), przeglądarkę, konkretny model smartfona, a nawet… jakość połączenia z internetem.

Test wydajności – WebPageTest

Źródło: catchpoint.com/webpagetest

Sam raport z analizy zawiera ogólną ocenę wydajności strony, sugestie i dane takie jak czas pojawienia się na stronie pierwszego widocznego elementu lub czas do pełnego załadowania. Oprócz tego WebPageTest prezentuje „klatka po klatce”, co użytkownik widzi na swoim ekranie podczas ładowania strony. To bardzo przydatna opcja, którą docenią szczególnie specjaliści UX.

PageSpeed Insights

Oficjalne narzędzie od Google, z którego przy pracach nad wydajnością strony wręcz trzeba skorzystać. Dlaczego?

PageSpeed Insights generuje nie jeden, a dwa raporty o stanie witryny. Pierwszy bazuje na danych rzeczywistych z ostatnich 28 dni i pokazuje, jak faktycznie strona działała u użytkowników. Następnie przekłada to na wskaźniki Core Web Vitals.

Podstawowe wskaźniki Core Web Vitals

Natomiast drugi przeprowadzany jest, podobnie jak w GTmetrix, w warunkach „laboratoryjnych” i stanowi kompletny audyt wydajności witryny. PSI analizuje wszystkie pliki strony, które pobiera i renderuje przeglądarka. W raporcie możesz więc np. zobaczyć, jak działa mechanizm cache i jak długo poszczególne dane są przechowywane w pamięci podręcznej, o ile za duże są niektóre obrazy czy nawet gdzie mogą kryć się problemy w kodzie JavaScript.

Raport PageSpeed Insights

Źródło: pagespeed.web.dev

PageSpeed Insights sprawdza równolegle wydajność strony na urządzeniach mobilnych i desktopach – wyniki zazwyczaj się różnią, zwłaszcza na tych pierwszych trudno osiągnąć idealne 100/100.

Pingdom Tools

To szereg narzędzi przeznaczonych głównie dla branży e-commerce. Część z nich jest płatna, ale dostępny jest też bezpłatny moduł do weryfikacji prędkości witryny, który wyświetla ogólną ocenę, czas ładowania, jej rozmiar oraz liczbę zapytań wysłanych ze strony. Nie jest to jednak rozbudowane narzędzie, a raczej sposób na szybką, prostą analizę.

Pingdom Tools – test wydajności

Źródło: pingdom.com

Dlaczego strona się tak długo ładuje?

W zwiększaniu szybkości ładowania strony kluczowa jest identyfikacja przeszkód. Za tym, że strona wczytuje się o kilka sekund za długo, zazwyczaj stoi kilka różnych problemów, które się na siebie nakładają:

Zbyt wolna strona internetowa – powody
  • backend – jeśli Twój hosting ma słabą moc obliczeniową, niewiele pamięci RAM albo po prostu jest przeciążony (typowy problem tanich hostingów współdzielonych!), obsługa każdego zapytania do bazy danych będzie trwała dłużej. Sama baza danych również może być problemem, zwłaszcza gdy rozrasta się z każdym tygodniem, a nie jest dobrze zoptymalizowana;
  • frontend – w praktyce największym obciążeniem dla witryn są obrazy. Według najnowszego Web Almanac, opublikowanego przez HTTP Archive w 2025 roku, same grafiki stanowią średnio… 42% wagi strony. Przeglądarka musi je wszystkie pobrać. Swój wpływ na wydajność ma też oczywiście sam kod strony – zwłaszcza JavaScript;
  • architektura – to, na jakim CMS-ie działa strona i z jakich pluginów korzysta, ma ogromne znaczenie. Każdy motyw i wtyczka dodają przecież kolejne skrypty oraz własne requesty do bazy danych;
  • third-party scripts – wszystkie zewnętrzne skrypty, które są ukryte na stronie, również mogą ją obciążać, np. Google Analytics, Pixel od Meta, chatboty czy narzędzia do remarketingu.

8 sposobów na przyspieszenie czasu ładowania strony

  1. Postaw na szybki hosting

    Podstawą prawidłowego działania witryny jest niezawodność serwerów.

    Sprawdź, czy hosting, z którego korzystasz, na pewno działa poprawnie i czy spełnia wymagania Twojej strony. Serwer nie powinien mieć problemu z utrzymaniem czasu odpowiedzi (tzw. Time to First Byte, TTFB) na poziomie poniżej 200 ms. Jeśli reakcja zajmuje dłużej, zapytaj dostawcę, czy jest możliwość zwiększenia liczby workerów PHP oraz czy hosting obsługuje „w standardzie” bardziej zaawansowane mechanizmy cache, np. Redis oraz OPcache. Te rozwiązania pozwolą stronie obsłużyć więcej użytkowników jednocześnie.

    Jeśli hosting nie spełnia Twoich oczekiwań, rozważ zmianę. Na pewno trudno będzie zwiększyć szybkość ładowania strony na hostingu współdzielonym, gdzie musisz dzielić zasoby serwera z dziesiątkami, a czasem nawet setkami innych witryn. Lepszą opcją byłby VPS (gdzie masz wydzielone zasoby na serwerze) albo hosting w chmurze, z bardziej elastyczną infrastrukturą.

  2. Zoptymalizuj grafiki

    Zależy Ci na wydajności? Zapomnij o JPEG oraz PNG i, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, przekonwertuj grafiki na swojej stronie na formaty nowej generacji, czyli WebP lub AVIF.

    WebP został opracowany przez Google. Jak możemy przeczytać w oficjalnej dokumentacji tego formatu, redukuje rozmiar plików o 25-34% w porównaniu do JPEG, zachowując przy tym jakość obrazu. AVIF kompresuje je jeszcze mocniej – bo nawet o 50% – i jednocześnie wspiera szerszy zakres głębi oraz dynamiki kolorów. Obecnie wszystkie popularne przeglądarki obsługują oba formaty, nie ma więc powodu, by z nich nie korzystać; tym bardziej, że kompresję można łatwo zautomatyzować przy pomocy narzędzi pokroju Imagify, TinyPNG czy ShortPixel

    Podobnie jest z lazy loadingiem, czyli techniką, która opóźnia ładowanie grafik niewidocznych w danym momencie na ekranie. Zamiast pobierać wszystkie obrazy od razu przy renderowaniu strony, przeglądarka pobiera je dopiero, gdy użytkownik zacznie przewijać stronę w ich kierunku. W wielu CMS-ach taka opcja jest ustawiona domyślnie, np. WordPress już od wersji 5.5 automatycznie dodaje atrybut loading="lazy" do zdjęć.

  3. Zastosuj zewnętrzny arkusz stylów CSS

    Aby skrócić czas ładowania strony, warto stworzyć zewnętrzny plik oraz umieścić do niego odnośnik w sekcji head w kodzie strony. Dzięki temu witryna będzie wczytywała się szybciej. Co prawda style CSS można zaimplementować bezpośrednio w kodzie HTML strony internetowej, ale to rozwiązanie niepotrzebnie obciąża witrynę.

  4. Użyj ładowania asynchronicznego i odroczenia

    Pliki CSS i JavaScript można ładować synchronicznie lub asynchronicznie. Domyślnie skrypty ładują się synchronicznie, czyli po kolei, tak jak pojawiają się w kodzie. Jeśli przeglądarka natrafi na tag <script>, będzie musiała zatrzymać renderowanie strony, pobrać plik JavaScript, wykonać go… i dopiero potem wróci do wczytywania reszty.

    Dwa atrybuty HTML – async oraz defer – pozwalają to zmienić. Pierwszy sprawia, że skrypt pobiera się w tle, nie blokując renderowania strony. Gdy tylko się pobierze, od razu zostaje wykonany, niezależnie od tego, czy reszta strony się załadowała. Atrybut defer także wymusza pobranie skryptu w tle, ale wykonuje go na samym końcu, już po załadowaniu reszty kodu HTML. Tak więc przeglądarka może najpierw wyświetlić treść i interfejs strony, a dopiero potem wyrenderować interaktywne skrypty. Dzięki temu użytkownik od razu widzi treść na ekranie i nie musi czekać, aż wszystkie elementy JS się załadują.

  5. Wykorzystaj pamięć podręczną przeglądarki

    Przeglądarka może „zapamiętać” i przechowywać na urządzeniu użytkownika m.in. arkusze stylów CSS, obrazy i niektóre pliki JavaScript – tak działa cache, o którym już wspomnieliśmy. Wykorzystanie pamięci podręcznej sprawia, że przeglądarka nie będzie musiała ponownie pobierać całej zawartości od zera, gdy użytkownik wróci na stronę.

    Konfiguracja cache nie jest trudna – można wykonać ją samodzielnie, zwłaszcza z pomocą gotowych narzędzi. Miliony stron na WordPressie korzystają w tym celu z WP Rocket, LiteSpeed Cache czy W3 Total Cache.

  6. Użyj YouTube

    W przypadku filmów udostępnianych na stronie, warto umieszczać pliki wideo na zewnętrznych hostingach, by nie obciążać swojej strony. Jeżeli Twój serwer ma małą przepustowość, ładowanie się filmów może powodować opóźnienia. Dlatego warto przemyśleć zastosowanie zewnętrznych hostingów, takich jak YouTube.

  7. Zmniejsz liczbę zainstalowanych wtyczek

    Każda wtyczka, z której korzysta strona, jest dla niej dodatkowym obciążeniem. Dlatego zawsze radzimy, aby instalować tylko te niezbędne i wybierać najlepiej zoptymalizowane pluginy z biblioteki CMS-a. Jeżeli chcesz szybko zidentyfikować problematyczne wtyczki – polecamy Query Monitor do monitorowania zapytań do bazy danych. Jest na tyle przejrzysty, że pozwoli łatwo znaleźć pluginy generujące najwięcej queries (i których, być może, Twoja strona wcale nie potrzebuje).

  8. Zadbaj o wersję mobile (mobile-first)

    Korzystając ze smartfonów stajemy się bardziej wymagający. Jak wspomnieliśmy na samym początku, według badań Google ponad połowie użytkowników mobilnych wystarczą zaledwie trzy sekundy, aby porzucić stronę.

    Technik optymalizacji witryny pod mniejsze ekrany jest wiele, część z nich można bardzo łatwo zastosować. Przykładowo, aby zwiększyć szybkość ładowania się zdjęć, najlepiej będzie używać responsywnych grafik – chodzi o to, żeby przeglądarka pobierała tylko te wersje obrazów, które faktycznie są potrzebne na danym urządzeniu. Jeśli ktoś wchodzi na stronę z telefonu, nie ma sensu ładować obrazka o szerokości 2000 px, bo 800 px w zupełności wystarczy. W HTML robi się to za pomocą atrybutu srcset, który pozwala zdefiniować kilka wersji tego samego obrazka w różnych rozmiarach. Przeglądarka sama wybierze odpowiedni wariant.

Czas ładowania strony – podsumowanie

Warto cały czas monitorować osiągi swojej strony i pracować nad jej optymalizacją. Prawda jest taka, że zawsze można znaleźć coś do poprawy. Nawet drobne zmiany – powiedzmy, odinstalowanie kilku niepotrzebnych wtyczek – mogą zwiększyć szybkość ładowania witryny na tyle, aby użytkownicy naprawdę to odczuli i chętniej na nią wracali.

Nie wiesz, dlaczego Twoja strona ma problemy z wydajnością? Skontaktuj się z nami – przeprowadzimy audyt od A do Z.

Oceń wpis
4.7
Ocena: 4.8 Liczba głosów: 27

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA