Przejdź do treści

Nowe szaty pszczół! Dowiedz się więcej o rebrandingu naszej marki.

Pobierz e-book
Podobają Ci się nasze treści?
Sięgnij po unikalną wiedzę prosto od developerów i marketingowców. Zapisz się do newslettera.
CAPTCHA
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Aby otrzymywać najświeższe, branżowe informacje, potwierdź subskrypcję w mailu, który od nas dostałeś.
PS. Nawet tak ważne wiadomości lubią czasem pomylić folder, dlatego upewnij się, że mail nie trafił do SPAMU
Otwórz swoją skrzynkę e-mail

Sprzedaż internetowa w e-commerce- jak ją zwiększyć?

Kategoria: 
Opublikowane: 
Czas czytania
: 4 min

Sklepy internetowe rokrocznie walczą o zwiększenie dochodu i liczby transakcji. Czasami sukces można osiągnąć małymi, z pozoru wręcz niezauważalnymi krokami. Wprowadzenie kilku nowych rozwiązań i funkcjonalności może zwiększyć sprzedaż internetową nawet o kilkaset procent! Jakie działania warto wdrożyć, by Twój e-commerce rósł w siłę?

Jak zwiększyć sprzedaż internetową?

Lista bestsellerów na wejście

Ludzie chcą kupować to, co kupowali inni. To udowodnione psychologicznie – podążamy za trendem i modą. Jeśli widzimy listę bestsellerów, to na pewno przynajmniej ją przejrzymy. Dany przedmiot czy usługę kupiło wiele osób? To od razu działa jak wyznacznik jakości i coś, na co łatwiej zwrócić uwagę. Tak działa to chociażby w przypadku książek – np. na prezent znajomemu zdecydowanie łatwiej kupić pozycję uznaną za bestsellera niż niszową propozycję mniej znanego autora. Działa tutaj powszechny dowód słuszności, bo większość nie może się mylić.

Tajemnicą poliszynela jest to, że lista nie zawsze do końca zgadza się ze stanem rzeczywistym, przynajmniej w przypadku sklepów internetowych. Tutaj często dochodzi do tego, że jako bestsellery przedstawia się te pozycje, które dany e-commerce obecnie najbardziej chce sprzedać. To znany trick, który pozwala wyczyścić magazyn czy sprzedać droższe produkty, nie wpływając jednocześnie na współczynnik konwersji.

Agresywny pop-up

Jako użytkownicy sklepów internetowych bardzo nie lubimy pop-upów i wyskakujących okienek. Irytują nas i zmniejszają zadowolenie z korzystania z e-commerce. Stety lub niestety, jednocześnie są bardzo skuteczne i pozytywnie wpływają na sprzedaż internetową.

Dajmy na to, że ktoś wchodzi na stronę sklepu w okresie świątecznym i myśli o prezencie. Jeśli od razu wyświetli mu się pop-up z propozycjami prezentów i przenoszący do odpowiedniej kategorii, to znacznie rosną szanse na to, że taka osoba dokona zakupu. E-commerce dokonał selekcji potencjalnych prezentów za tę osobę, a nie jest tajemnicą, że zazwyczaj zależy nam na czasie i staramy się dokonywać tego typu wyborów jak najszybciej.

Sęk w tym, żeby pop-up nie był zbyt inwazyjny, a jednocześnie, aby był dopasowany do treści sklepu czy sezonu. Warto też dokładnie przemyśleć jego użycie – może stosować go tylko w określonych sytuacjach, a nie z miesiąca na miesiąc? To może wiele ułatwić w kwestii sprzedaży internetowej.

Liczniki, czyli element FOMO

FOMO to akronim fear of missing out. To znaczy – strach przed tym, że coś przegapimy, że coś nam ucieknie. Nie możemy na to pozwolić i wtedy szaleńczo staramy się skorzystać z oferty, zanim przeminie. Sklepy internetowe bardzo umiejętnie to wykorzystują. Jak to zrobić?

Dla przykładu – można wykorzystać licznik pozostałych sztuk. Licznik do końca czasu promocji. To dwa najprostsze sposoby i funkcjonalności, które jednocześnie mają bezpośredni wpływ na wzrost sprzedaży internetowej w sklepie.

Doskonale element ten wykorzystuje chociażby booking.com. Tam różnego rodzaju liczniki nie tylko pokazują popularność danego lokum, ale też wywołują presję czasu. Jeśli wiemy, że dostępny jest tylko jeden pokój w danym apartamencie, to zdecydowanie przyspiesza to proces decyzyjny. FOMO działa i ma się dobrze.

Ile do darmowej wysyłki?

To kolejny czynnik, który warto wykorzystać. Jeśli dajemy logiczny pułap darmowej wysyłki, to zawsze możemy mieć nadzieję, że ktoś dorzuci do koszyka dodatkowe elementy, byle tylko skorzystać z tej zniżki. Jest to promocja, która bez wątpienia działa na wyobraźnię, szczególnie przy regularnie rosnących cenach wysyłki. Jeśli np. kupujemy gry za 185 złotych, a od 200 zł jest darmowa wysyłka, to logicznym jest dołożenie jeszcze jednej pozycji, nawet kosztem wyższej ceny – i tak mamy wrażenie, że oszczędzamy, bo płacimy za produkt, a nie za przesyłkę. Tymczasem e-commerce zarabia więcej i każdy jest zadowolony!

Wyszukiwarka produktów to podstawa

Często ją lekceważymy i stawiamy na ostatnim miejscu w sklepie, a tymczasem to bardzo ważny element e-commerce, realnie wpływający na sprzedaż internetową. Szczególnie że nie każdy chce przeklikiwać się przez poszczególne kategorie i listingi, bo wolałby szybciej znaleźć wymarzony produkt. Wówczas z pomocą przychodzi wyszukiwarka.

Dlatego też w tym wypadku trzeba zadbać przede wszystkim o dwa elementy – jeden z nich to oczywiście odpowiednie umiejscowienie. W standardzie wyszukiwarka znajduje się zazwyczaj na górze strony, najczęściej po prawej stronie. Zazwyczaj to tam popularnej „lupki” szukają oczy użytkowników i tak wynika z badań user experience. Dlatego nie ma sensu z tego rezygnować, tylko jak najbardziej ułatwić wyszukiwanie nowych pozycji.

Po drugie – kwestia optymalizacji wyszukiwarki i jej inteligencji. W czasach maszynowego uczenia trzeba zadbać o to, by wyszukiwarka jak najlepiej wyłapywała kontekst zapytań. Dlatego trzeba dobrze otagować produkty i zadbać o to, aby wyszukiwanie było nie tylko po nazwie, ale też po atrybutach. Im bardziej rozbudowana i skuteczne wyszukiwarka, tym większe szanse, że dojdzie do transakcji, a użytkownik będzie zadowolony z jej działania. A o takie funkcjonalności nam przecież chodzi, aby zwiększyć sprzedaż internetową!

Oceń wpis
0

Dziękujemy za ocenę postu!

Mamy więcej darmowych treści. Nie rezygnuj z nich!
Technologie, SEO, marketing - newsletter z poradami, które od razu możesz wdrożyć! Prosto na Twoją skrzynkę. Za darmo i bez spam
CAPTCHA