Smart POST
Smart POST

Voice Commerce - czym jest i jaki może wpłynąć na e-commerce?

Jakub Czyż
Autor: Jakub CzyżProject Manager

Jak wygląda przyszłość e-commerce? Czyżby wiązała się bezpośrednio z kupowaniem za pomocą głosu? Bez wątpienia tak uważa Google, który mocno rozwija swoją usługę Asystenta Google. Jaki wpływ może to mieć na rozwój sklepów internetowych, a także pozycjonowania witryny www? Czy można zyskać na Voice Commerce?

Voice commerce i jego zastosowanie w e-commerce

Co to jest Voice Commerce?

Na początek skupmy się na tym, czym w ogóle jest Voice Commerce, bo to wciąż niezbyt popularna fraza, na razie znana przede wszystkim wśród osób mocniej zaangażowanych w tematy sprzedaży digitalowej. Na ten moment Voice Commerce ściśle wiąże się z wykorzystaniem Asystenta Google, który funkcjonuje w Polsce od stycznia bieżącego roku. Voice Commerce to po prostu kupowanie za pomocą głosu, który wyręcza nas w klikaniu myszką.

Komendami głosowymi wskazujemy np. Asystentowi Google, co chcemy kupić, a dzięki podłączeniu karty debetowej/kredytowej do usługi, wszystko dzieje się w pełni automatycznie, bez konieczności akceptacji przyciskiem czy dodatkowym kodem. Cała transakcja zakupu opiera się na kolejnych komendach głosowych.

Jak wygląda zakup przez Voice Commerce?

Stoisz przed lodówką, nie zadowala Cię jej zawartość i spontanicznie podejmujesz decyzję o zamówieniu obiadu.

- Hej Google, zamów mi makaron.
- Standardowo chcesz tagliatelle z kurczakiem? Chcesz dodać coś do zamówienia?
- Dodaj Colę.
- Makaron tagliatelle z kurczakiem i cola. Zapłacić online?
- Tak.
- Twoje zamówienie dotrze na miejsce w ciągu 45 minut.
No i voila, problem z obiadem z głowy, makaron w drodze, lodówka uratowana.

Rewolucja e-commerce?

Według eConsultancy w 2020 roku zakupy głosowe mogą stanowić nawet 35% wszystkich transakcji internetowych. Nie bez powodu mówi się więc o tym, że Voice Commerce będzie następną „the big thing” w rozwoju platform sklepowych.

W Polsce mamy szczęście o tyle, że technologia Voice Commerce trafia do nas już w zasadzie w pełni dopracowana. Fazę testów jako króliki doświadczalne przeszli Amerykanie czy też mieszkańcy Europy Zachodniej, a do naszego kraju trafił już w zasadzie finalny projekt. Voice Commerce należy traktować przyszłościowo, jako potencjalnie trend, który pomoże wyprzedzić konkurencje. Ci, którzy umiejętnie go wykorzystają w początkowej fazie, wygrają. Na ten moment przodują pyszne.pl i Flixbus, które chętnie korzystają z dobrodziejstwa Asystenta Google.

Dlaczego Voice Commerce ma być hitem?

Dlaczego Voice Commerce jest i będzie popularne? Przede wszystkim jest to nowość, którą ludzie będą chcieli przetestować i się nią zwyczajnie pobawić. Zamawianie słowem? To brzmi dobrze. Użytkownicy iPhone na pewno pamiętają debiut Siri i zabawy głosowe z tym narzędziem. Nie inaczej wygląda to w tym wypadku, gdzie ciekawość i chęć spróbowania czegoś nowego bierze górę nad tradycyjnymi, „przestarzałymi” zamówieniami w sieci.

Zamawianie produktów względnie tanich i szybko zbywalnych, gdzie nie trzeba myśleć o rozmiarze, jak to ma miejsce w przypadku ciuchów czy też profesjonalnych usług. To może być szansa dla e-commerce spożywczych czy też różnego rodzaju restauracji (lub też aplikacji takich jak pyszne.pl czy Uber Eats). Obsługiwanie mniejszymi kwotami to także mniejsze ryzyko niezrozumienia się z Asystentem Google.

Przede wszystkim Voice Commerce to wygoda, także w nietypowych sytuacjach. Zgłodnieliśmy, oglądając ulubiony serial i nie mam ochoty przerywać seansu? Jedziemy autem i przypominamy sobie, że nie mamy w domu obiadu? Chcemy zrobić zakupy podczas ćwiczeń na siłowni? Voice Commerce będzie doskonałym rozwiązaniem dla wszystkich tych sytuacji, znacząco ułatwiając codzienne życie, a przede wszystkim codzienne zakupy!

Voice Commerce, a ulubione marki

Urządzenia są inteligentne i dostosowują się do marek, z jakich najczęściej korzystasz/korzystałeś w aplikacji. Skończył się płyn do mycia naczyń? Asystent zaproponuje produkt, który był już wcześniej kupowany poprzez Asystenta, zakładając, że dobrze się sprawdził. Listę ulubionych produktów czy preferowanych marek można także stworzyć samodzielnie, co znacząco ułatwia cały proces zakupowy.

Do tego dochodzi wersja online i offline. Przed cotygodniowymi zakupami przeglądamy szafki w kuchni i szukamy ewentualnych braków w zapasach. O tym, czego nie udało nam się znaleźć, a co potrzebujemy kupić, informujemy naszego Asystenta. W ten sposób bez zapisywania czegokolwiek możemy stworzyć listę zakupów, z której skorzystamy już offline, będąc w sklepie i po kolei odhaczając kolejne pozycje.

Jak Voice Commerce pomaga firmom?

Zyski związane ze wzrostem sprzedaży, jeśli usługa dobrze przyjmie się wśród konsumentów, są oczywiste i łatwo zauważalne. To jednak przecież wcale nie wszystko, co firmy związane z e-commerce mogą zyskać dzięki wykorzystaniu zakupów głosowych.

Voice Commerce to także możliwość eksploracji usług. Poprzez umiejętne wykorzystanie funkcji Asystenta można nie tylko zyskać klienta, ale też pokazać mu szerszy zakres usług czy też odpowiednio dobrany pakiet, np. zestaw obiadowy. Możliwości wykorzystania Voice Commerce ciągle rosną i na pewno każda firma działająca w sektorze sprzedaży internetowej znajdzie tutaj coś dla siebie.

Wraz z Voice Commerce nadchodzi także nowa epoka SEO i zupełnie inaczej sformułowane frazy kluczowe. Przecież wszyscy wiemy, że inaczej wygląda pisanie pewnych fraz, a inaczej wygląda powtórzenie tego samego w języku mówionym. Dlatego też możliwe będzie pozycjonowanie w dwóch kierunkach – klasyczne SEO, nastawione na tradycyjny ruch z wyszukiwarek oraz pozycjonowanie pod frazy związane z wyszukiwaniem głosowym.

Voice Commerce w Polsce

Voice Commerce nie zrewolucjonizuje polskiego rynku internetowego w ciągu sekundy, ale na pewno będzie miał niebagatelny wpływ na rozwój branży e-commerce w najbliższych latach. Ci, którzy szybko się dostosują, mogą wiele zyskać, nawet podwoić dochody. Natomiast ci, którzy zostaną w tyle z nowinkami, będą walczyć o zachowanie status quo. Wydaje się więc, że w tym wypadku ryzyko nie tylko jest niewielkie, ale wręcz wskazane!

Udostępnij artykuł: