Smart POST
Smart POST

Analityka internetowa w Twoim e-commerce

Jakub Czyż
Autor: Jakub CzyżProject Manager

Budowanie skutecznego e-commerce składa się z wielu elementów. Wybór platformy sprzedażowej, hostingu, domeny, optymalizacja opisów produktów czy interesująca oferta to bez wątpienia kluczowe czynniki. W tym wszystkim nie można jednak zapominać też o odpowiedniej analityce internetowej, która jest niezbędna, żeby móc wyciągać wnioski idące troszkę dalej niż liczba sprzedanych produktów. Jak odpowiednio skonfigurować analitykę w sklepie internetowym?

Analityka internetowa w sklepie online

Wybór odpowiednich narzędzi analitycznych

Na początek warto zastanowić się, jakie narzędzia warto w tym celu użyć? Tutaj wybór jest prosty, a przede wszystkim darmowy. Google Analytics to bardzo rozbudowane i nieustannie rozwijane narzędzie. Daje dostęp do ogromnej ilości danych, które można wykorzystać na korzyść swojego sklepu. Dlatego też jest to naturalny i racjonalny wybór.

Jako zabezpieczenie warto wykorzystać też Facebook Analytics, który na podstawie piksela lepiej zlicza kliknięcia z mediów społecznościowych. Najlepiej działa symbioza obu tych rozwiązań, co przekłada się na najdokładniejsze i rzetelne dane, dając ogromne możliwości pod kątem analityki internetowej.

Wbudowane narzędzia analityczne poszczególnych CMS-ów czy też wtyczki nie są aż tak skuteczne i nie dają w darmowej wersji dostępu do tak wielu informacji. Dlatego też nie ma raczej co zawracać sobie nimi głowy, tylko postawić na liderów w branży, którzy mierzą najdokładniej.

Ruch w sklepie

Ruch czy też traffic to podstawa działania sklepu internetowego. Bez ruchu nie ma sprzedaży i odwrotnie. Jednak same wejścia na stronie to jedna statystyka, która bez szerszego kontekstu nie daje nam zbyt wiele. Z czym należy ją łączyć?

Przede wszystkim warto regularnie sprawdzać źródło ruchu. Nie tylko z jakich stron, ale także, z jakich słów kluczowych użytkownicy weszli do sklepu. Może któreś z nich są najbardziej popularne? Wtedy warto dodatkowo je wzmocnić i jeszcze częściej używać ich w opisach produktów czy na blogu. To jednak tylko podstawowe informacje, a nie to, co nas najbardziej interesuje, czyli sprzedaż.

Ruch a sprzedaż

Ruch należy rozpatrywać właśnie w kontekście sprzedaży. To, że mamy ruch na stronie, nie znaczy jeszcze o tym, że dochody wzrosną wraz z liczbą kliknięć. Dlatego należy regularnie mierzyć i porównywać, jak nowi użytkownicy w e-commerce przekładają się na dochody firmy. Jak to zrobić?

Na ratunek przychodzą oczywiście wskaźniki z zakresu analityki internetowej. Dla przykładu warto regularnie porównywać współczynnik konwersji. To znaczy – jaki procent wejść na stronę przełożył się na sprzedaż. Im wyższy współczynnik, tym bardziej skuteczny jest sklep. Wówczas kluczem do sukcesu jest po prostu zwiększenie jakościowego ruchu, ponieważ pozostałe elementy funkcjonują jak należy.

Z kolei, jeśli współczynnik jest niski, mimo że kliknięć sporo, to wina może leżeć albo w źle zoptymalizowanej ścieżce sprzedaży, bądź niedostosowanej do grupy docelowej ofercie. Może nasza kampania internetowa dociera nie do tych osób, do których byśmy chcieli i to zaniża ten współczynnik? W każdym razie to statystyka, która wyraźnie daje nam sygnał do poprawy, szczególnie gdy współczynnik konwersji wyraźnie maleje, a liczba odwiedzin na stronie nie wzrasta.

Porzucone koszyki w e-commerce

To bardzo ważny punkt analityki internetowej, którego nie da się uniknąć. Nigdy nie jest tak, że każde przejście do koszyka kończy się zakupem. Czasami niektórzy dochodzą do tego momentu tylko po to, by zobaczyć, jakie są formy płatności. Jednocześnie jest to kolejny element, który warto mierzyć i dokładnie badać, bo może przynieść też bardziej negatywne wnioski.

Dla przykładu – jeśli 95% przejść do widoku zakupów kończy się porzuceniem koszyka, to może być znak, że np. nasza przesyłka jest zbyt droga lub udostępniane przez nas formy płatności nie są satysfakcjonujące dla klientów. Wówczas jest to wyraźny sygnał, gdzie jest pole do poprawy.

Konfiguracja konwersji i kosztu strony

To bardzo ważne elementy odpowiednio działającej analityki internetowej. Żeby odpowiednio mierzyć sprzedaż, trzeba najpierw zaznaczyć w narzędziu, co jest dla nas sprzedażą. Dla przykładu – najczęściej jest to strona z podziękowaniem, która jest dodatkowym url. Taka konfiguracja narzędzia daje nam dodatkowe pole np. do ustawiania kampanii w sieci, a przede wszystkim do wygodnego przeglądania sprzedaży poprzez Google Analytics.

Niektóre strony są dla nas więcej warte, np. przejście do koszyka czy też zapis do newslettera. Warto przypisać jej osobną wartość w Analyticsie, nawet jeśli nie jest to bezpośrednia sprzedaż wliczana do dochodu e-commerce. To także daje nam ogląd na to, na jakie strony wchodzą użytkownicy i czy są to dla nas wartościowe odwiedziny.

Konkretne wartości przypisane w Google Analytics powinny mieć też poszczególne produkty. Dzięki temu mamy dodatkowy panel, który pokazuje nam zyski. Jednocześnie możemy ustawić także marżę, by widzieć tylko zyski netto, bez kosztów uzyskania przychodu.

Odpowiednia analityka internetowa często jest niedoceniana, a z kolei wyciąganie wniosków ze statystyk może przełożyć się na wyższą sprzedaż i więcej przychodów. Dlatego nie należy zaniedbywać tej rubryki, tylko regularnie czerpać z niej najważniejsze dane i przekładać nabytą wiedzę na optymalizacje e-commerce!

Udostępnij artykuł: